Kiedy byłam mała, uwielbiałam czytać rosyjskie baśnie. Wystarczy, że przeczytam gdzieś "Iwanuszka" czy "Wasylisa", a już zaczyna łapać mnie nostalgia. I choć w dzieciństwie rosyjskie baśnie poznałam w książce "Złote rosyjskie bajki" (a którą mam w biblioteczce do dziś), to tym razem postanowiłam przypomnieć sobie te baśnie w trochę innym wydaniu. Miałam nadzieję, że odkryję nowe perełki!
Tak się też stało. Część baśni pokrywała się z tymi, które znam z dzieciństwa, a część okazała się zupełnie nowa. Niektóre baśnie okazały się nieco brutalne (tak, zdarzają się tu morderstwa i to nawet wśród członków rodziny), wszystkie jednakże są piękne i fascynujące. Rosyjskie baśnie są po prostu niezwykle klimatyczne i jeśli raz je pokochacie, to ta miłość pozostanie z Wami do końca życia.
Bardzo lubię w książkach motyw Baby Jagi i tutaj także ją znajdziemy. Dla miłośników Baby Jagi podrzucam tytuły baśni, w których o niej przeczytacie (wszystkie oczywiście znajdują się w tym zbiorze): "Bajka o carównie zaklętej w żabkę" (notabene, tutaj znajdziecie też Kościeja Nieśmiertelnego), "Nie wiadomo gdzie, nie wiadomo co", "Bajka o młodych jabłkach i żywej wodzie" oraz po prostu "Baba Jaga". I jak to w rosyjskich baśniach bywa, Baba Jaga jest tu czasem straszna, a czasem pomocna.
Nie można też nie wspomnieć o ilustracjach Nikołaja Koczergina - pełnych szczegółów, ale jakby "za mgłą", czasem oślepiających blaskiem złota, a czasem wzbudzających dreszczyk. To takie ilustracje "w starym stylu", które uwielbiam w książkach sprzed lat.
Jeśli jeszcze nie znacie rosyjskich baśni, to bardzo zachęcam Was, żebyście przyjrzeli się im bliżej. I czy zdecydujecie się na "Złote rosyjskie bajki", czy na "Czarodziejskie baśnie", to jestem pewna, że się nie zawiedziecie!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz