Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 maja 2024

Targi VIVELO 2024 - czyli święto wszystkich książkoholików!

Uwielbiam atmosferę Targów Książki. Dłuuugie kolejki do autorów, promocje, piękne wydania, nowości, ale i starsze perełki. Targi Książki i Mediów VIVELO na Stadionie Narodowym nadal trwają, więc jeszcze jutro możecie je odwiedzić :)

A co tam znajdziecie? Wchodząc do środka, pierwsze, co rzuci się Wam w oczy, to stoiska antykwariatów. Jest ich całkiem sporo i można tam znaleźć prawdziwe skarby. Nastoletnie dziewczyny obok mnie ekscytowały się znalezieniem pewnego wydania Gombrowicza, na które - jak wynikało z ich głośnych zachwytów - polowały już od jakiegoś czasu. Ktoś obok buszował w starych wydaniach polskiej fantastyki, a ja znalazłam dla siebie takie cuda, jak zbiór anegdot z lat 60. o zespole "Mazowsze" (z przepięknymi zdjęciami w środku) czy poezje Longfellowa, którego miałam na liście "do przeczytania", odkąd tylko odnalazłam w zamierzchłych już czasach powieści L.M. Montgomery. Na tym samym poziomie znajdziecie też rzeczy okołoksiążkowe i właściwie nieksiążkowe - zakładki z suszonymi kwiatami, kosmetyki, biżuterię, stare zdjęcia, a nawet maskotki. Było też stoisko z mangami, dość mocno oblegane.

środa, 24 listopada 2021

10 książkowych faktów o mnie

Od dawna chodził mi po głowie pomysł na takiego posta (od wakacji!) - po dłuższym namyśle stwierdziłam, że może rzeczywiście czas trochę przybliżyć Wam moją osobę, chociażby w takich książkowych faktach. Jestem ciekawa, czy z którymś punktem będziecie mogli się utożsamić :) Zapraszam!


1. Otaczam się książkami, odkąd tylko pamiętam. Zaczęło się od książeczek z wierszami Jana Brzechwy (moim ulubionym był "Hipopotam"), potem kolekcjonowałam magazyny dla dziewczynek "Barbie" i "Księżniczka". Czytałam każdy numer po kilka razy!

2. Kocham biblioteki. Jestem prawdziwą bibliotekoholiczką - wypożyczam książki w trzech różnych naraz. Skutkuje to wielkimi stosami bibliotecznymi do przeczytania, bo jestem na tyle leniwa, że jak już pójdę do biblioteki, to wypożyczam przynajmniej dwie książki - bardzo nie chce mi się chodzić tylko po jedną :D Wypożyczanie książek to dla mnie przede wszystkim oszczędność pieniędzy: zbankrutowałabym, gdybym kupowała wszystko, co chcę przeczytać. Często zdarza się też, że zanim kupię jakąś książkę, która mi wpadła w oko, czekam od jej premiery nawet rok z nadzieją, że zakupi ją biblioteka ;) Poza aspektem finansowym, wizyty w bibliotece działają na mnie bardzo odprężająco: uwielbiam buszować między regałami!

czwartek, 23 września 2021

Trochę o zmianach na blogu :)

Dzień dobry! Jak pewnie zauważyliście, jakiś czas temu na blogu zaszły pewne zmiany :) Przede wszystkim, zmieniła się jego nazwa - w nagłówku bloga znajdziecie napis nie "Arnika czyta", lecz "Zaczytana Słowianka". Wcześniejsza nazwa została w domenie - nie chce mi się jej zmieniać, nie do końca nawet wiem, jak trzeba by to było ugryźć. Znając moje informatyczne zdolności, to tylko bym coś popsuła. ;)

Dlaczego jednak "Zaczytana Słowianka"? Powody są dwa. Pierwszy: łatwiej się to odmienia. Możemy więc mówić, że czytamy bloga "Zaczytanej Słowianki", co jest dużo wygodniejsze niż stwierdzenie, że czytamy bloga Arniki, która czyta. Poprzednia nazwa była przez to dosyć niefortunna, ale też nie była moim pierwszym wyborem. Kiedy zakładałam bloga, wypisałam sobie całkiem sporo różnych ciekawych, potencjalnych nazw: jednak okazało się, że większość jest już niestety zajęta, a ja nie chciałam po prostu dostawiać myślnika czy kropki w domenie - wszak mogłoby to zostać przez kogoś uznane za podszywanie się, nawet jeśli tamtego innego bloga wcześniej nawet nie znałam. Dlatego teraz postanowiłam zmienić jeśli już nie domenę, to chociaż samą nazwę...

wtorek, 10 grudnia 2019

Muzyczny grudzień

Pora na edycję grudniową muzycznej serii wpisów :) Będzie mało świątecznie (zaledwie jedna piosenka, lecz za to jaka ładna!), jako że nie czuję jeszcze tego klimatu ;) Więcej będzie tematów gwiezdnowojennych, bo już w grudniu premiera ostatniej części nowej trylogii! Mi się pierwsza podobała, jednak druga już dużo, dużo mniej... Mam nadzieję, że ostatnia część nadrobi poziom trylogii - no i że Rey i Kylo będą razem.

Okej, zaczynamy :)

1. Jackie Evancho, Placido Domingo "Guardian Angels"
Być może nazywanie tej piosenki świąteczną jest nieco naciągane, ale nie moja wina, że pochodzi ze świątecznego albumu Jackie, czyli "Someday at Christmas" ;) Piękna, spokojna, lecz pełna emocji pieśń.

wtorek, 5 listopada 2019

Muzyczny listopad

Lubię dzielić się dobrą muzyką, wysyłać nowo odkryte piosenki znajomym, dlaczego więc nie miałabym pokazać również Wam, jaką muzykę lubię? Postanowiłam więc co miesiąc wstawiać 5 piosenek (lub niekoniecznie piosenek, tylko melodii), które kocham i uwielbiam. Mam nadzieję, że Was to zaciekawi, będziecie mnie też mogli dzięki temu lepiej poznać - znajdzie się tu bowiem też miejsce na moje przemyślenia i wspomnienia związane z tymi melodiami. Może znajdziecie tu coś dla siebie :) Kolejność losowa :D

1. Indila "Tourner Dans Le Vide"
Przez wiele lat miałam awersję do francuskiego, a piosenki Indili były jedynym, co akceptowałam w tym języku. Nie podobał mi się francuski, jego brzmienie, nic kompletnie... Tej piosenki jednak zawsze słuchałam z olbrzymią przyjemnością, w dodatku teledysk jest niezwykle klimatyczny. Odkąd przeczytałam "Trzech muszkieterów", zmieniłam zdanie o francuskim i teraz korci mnie, żeby zacząć się uczyć tego języka - może wezmę się za to w wakacje :D

wtorek, 1 października 2019

"Jeżycjada" w obiektywie - z wizytą w Poznaniu

Wizyta na poznańskich Jeżycach od lat pozostawała w sferze moich marzeń. W tym roku udało mi się wreszcie zobaczyć miejsca akcji powieści Małgorzaty Musierowicz na żywo - przedstawię je również Wam, dodając od siebie adresy, a cytaty - z powieści wchodzących w skład "Jeżycjady". Miłego spaceru!

1. Mieszkanie Borejków, ul. Roosevelta 5
Chociaż nie jest to pierwsze "borejkowe" miejsce, jakie zobaczyłam w Poznaniu, w tej oto fotorelacji musi znaleźć się na samym szczycie!
Gabrysia ruszyła szybkim krokiem i wkrótce znalazła się przed bramą swego domu. Była to piękna, choć zaniedbana kamienica secesyjna, pod numerem piątym ulicy Roosevelta. Jej bramę otaczał szeroki stiukowy fryz z malowniczym motywem wstęgi, a kute w żelazie wielkie drzewo z rozłożystą koroną stanowiło ozdobę balkonów pierwszego i drugiego piętra. Na parterze, nad mieszczącą się w suterenie wytwórnią kołder, znajdowało się mieszkanie Borejków (...) - "Noelka", str. 15



piątek, 22 czerwca 2018

Warszawskie Targi Książki 2018

Warszawskie Targi Książki odwiedziłam pierwszy raz rok temu i tak mi się spodobało, że w tym roku również koniecznie musiałam pojechać! I wiem, że za rok również to zrobię. To naprawdę świetna impreza, wszędzie książki, duuuużo książek, a do tego jeszcze mnóstwo spotkań autorskich. Raj dla mola książkowego.

Muszę przyznać, że rok temu zaskoczyła mnie ilość osób biorących udział w tym wydarzeniu. Nie wiedziałam, że osób czytających jest aż tyle! W tym roku również było dużo ludzi, momentami nawet ciężko było się gdzieś przepchnąć :) Ale to dobrze, widać, że jest dla kogo robić te Targi, a skoro jest dla kogo, to na pewno szybko z nich nie zrezygnują :D

Zdobyłam trzy autografy: od Marii Młyńskiej, autorki jednego z moich trzech ulubionych blogów (Ubieraj się klasycznie), Beaty Pawlikowskiej i Remigiusza Mroza. Do tego ostatniego stałam w kolejce dwie i pół godziny... Myślę, że na pewno bym się poddała, gdybym nie spotkała w kolejce kilku fajnych osób - przegadałyśmy cały ten czas, dzięki czemu zleciał naprawdę szybko. Recenzja "Ekspozycji" i "Warsztatów stylu" pojawi się na blogu już niedługo, a co do "Blondynki w Amazonii" - chyba muszę do niej wrócić, to od tej książki zaczęła się moja przygoda z twórczością Beaty Pawlikowskiej, którą bardzo lubię.

niedziela, 6 maja 2018

Powitanie

Witam wszystkich na moim blogu!

Jestem Arnika, a czytanie to moja pasja. Chociaż właściwie... czy nie mógłby powiedzieć tak o sobie każdy mól książkowy? Wydaje mi się, że nie jest to zbyt oryginalny wstęp :)

Książki były w moim życiu od zawsze. Nie pamiętam, która była pierwsza, pamiętam jednak, z jakim zainteresowaniem czytałam gazetki dla małych dziewczynek, a potem już prawdziwe książki... coraz więcej książek. Z dzieciństwa szczególnie utkwiły mi w pamięci dwie chwile: pierwsza, kiedy wyłożyłam wszystkie swoje książki na środku pokoju i bawiłam się w bibliotekę (Mama wypożyczyła ode mnie wtedy disneyowską "Śpiącą Królewnę") oraz druga, kiedy to rodzice przyłapali mnie na czytaniu w nocy, w świetle lampki, "Złotych rosyjskich bajek". To dopiero były emocje!

I ta właśnie pasja została mi do dziś. Najbardziej lubię czytać wieczorem, kiedy już nie muszę martwić się żadnymi obowiązkami - jest to takie moje miłe zakończenie dnia. Uwielbiam też patrzeć na moją prywatną biblioteczkę, sprawia mi to olbrzymią przyjemność - miło jest wiedzieć, że te książki mi już "nie uciekną". Bo przecież w bibliotece jest taka możliwość - a co, jeśli ktoś wypożyczy daną pozycję wcześniej ode mnie i już jej nie odda?

Dlaczego jednak nazwałam się Arniką? W sumie nie wiem. Jakoś tak podoba mi się ta roślinka, a jej nazwa brzmi uroczo. I bardzo przyjemnie mi się kojarzy. Mam w domu maść arnikową i bardzo lubię jej piękny, słoneczny, żółty kolor i miodowy zapach. To też najlepsza na świecie maść na komary. Inne niech się schowają!

Wracając do właściwego tematu - mam nadzieję, że blog się Wam spodoba i odkryjecie na nim wiele ciekawych książek. Życzę miłego czytania!

Jak mopsiki szybko dorastają! Bella Swift "Mopsik, który chciał mieć urodziny"

Kiedy byłam młodsza, zawsze żałowałam, że moje urodziny wypadają w wakacje, bo inne dzieci mogły przynosić do szkoły urodzinowe cukierki, a ...