sobota, 19 listopada 2022
Absolutnie zachwycająca powieść. Madeline Miller "Kirke"
piątek, 4 listopada 2022
Coś ewidentnie poszło nie tak. Jakub Żulczyk "Świątynia"
UWAGA: spoilery do pierwszego tomu.
Być może pamiętacie, jak zachwycił mnie tom pierwszy serii o Tytusie ("Zmorojewo" - recenzja tutaj). Zachęcona odkryciem takiej perełki nie namyślałam się długo i przy następnej okazji zaopatrzyłam się w bibliotece w tom następny, czyli "Świątynię". A musicie pamiętać, że nieczęsto się to u mnie zdarza, bo czytam wiele serii na raz i przerwy w czytaniu poszczególnych tomów wynoszą u mnie czasem po parę miesięcy, o ile nie dłużej.
Kiedy mroczne wydarzenia z Głuszyc zacierają się w pamięci Anki, zastąpione przez przeświadczenie o tym, że przeżyła po prostu straszliwą wichurę, zaczyna się psuć także jej związek z Tytusem; dziewczyna dochodzi do wniosku, że nie pasują oni do siebie i z nim zrywa. Wkrótce też zakochuje się bez pamięci w tajemniczym Damianie, o którym krążą niestworzone legendy, pewnie dlatego, że przyjaźni się z jeszcze bardziej tajemniczym rodzeństwem, wyglądającym bardziej na jakąś mroczną sektę niż na zwykłych nastolatków.
wtorek, 18 października 2022
Polska powieść, amerykańskie realia. Julia Biel "Be My Ever"
Wszechświat uwziął się na mnie. Oto już po raz drugi w ciągu zaledwie trzech miesięcy w moje ręce wpadła książka z nawiązaniami do filmu "Top Gun". Po raz pierwszy sytuacja taka miała miejsce przy "Życiu po tobie" Klaudii Bianek (która to powieść była takimi nawiązaniami wprost nafaszerowana), po raz drugi niedawno przy lekturze "Be My Ever" Julii Biel, w której to główny bohater odziedziczył imię po postaci granej przez Toma Cruise'a (jego matka - matka bohatera, nie Cruise'a - była wielką fanką "Top Gun"). A musicie mi uwierzyć, ja naprawdę wcale nie szukałam motywu tego filmu - nawet go nie lubię!
Everlee, chcąc odciąć się całkowicie od swojej przeszłości, wyjeżdża na odległy (przynajmniej od Arizony) kraniec Stanów - bo aż do New Jersey. Tam, z daleka od rodziny, która się jej wyrzekła, zaczyna studia i poznaje przystojnego futbolistę Mavericka, który - jak się wkrótce okazuje - pisze wiersze i, tak jak ona, również mierzy się z duchami przeszłości.
poniedziałek, 3 października 2022
Zakończenie, które rozczarowuje. Paulina Hendel "Żniwiarz. Czarny świt"
UWAGA: spoilery do poprzednich tomów.
Gdybym miała przenieść ocenę każdego tomu "Żniwiarza" na wykres, wyszłaby mi prawdziwa sinusoida. Pierwszy tom podobał mi się, choć miał momenty bardziej monotonne - mimo wszystko, byłam skłonna go Wam polecić. Zresztą, po lekturze nawet zapomniałam o tych gorszych momentach, taka byłam zachwycona zakończeniem ;) Tom drugi podobał mi się jeszcze bardziej; autorka rozwinęła skrzydła, akcja nabrała rozpędu. Z ciekawością sięgnęłam więc także po tom trzeci i... doznałam sporego rozczarowania. Nie była to książka zła, ale popadała już w schematyczność. Właściwie to najbardziej ratowało ją zakończenie; autorka jest w nich po prostu dobra i umie w cliffhangery. Tom czwarty okazał się wyśmienity i nawet uzyskał u mnie maksymalną ocenę, co nie jest zbyt łatwe! Wreszcie, przeczytałam tom piąty i ostatni. I powiem Wam, że już dawno nic mnie tak nie rozczarowało...
Magda powraca do Wiatrołomu i obwieszcza, że czas demonów nadszedł. Mieszkańcy pomorskiego miasteczka nie są jednak wcale chętni do uwierzenia w te rewelacje, nawet pomimo faktu, że stwory pojawiają się niekiedy również w biały dzień. Zaczyna się akcja edukowania ludzi o sposobach ochrony przed demonami... a tak przy okazji, to zbliża się też ostateczna walka między żniwiarzami a Niją, w końcu to już ostatni tom.
czwartek, 28 lipca 2022
Świetna młodzieżówka ze słowiańskimi motywami, czyli "Zmorojewo" Jakuba Żulczyka
"Zmorojewo" zaciekawiło mnie, bo jest opisywane jako młodzieżówka ze słowiańskimi motywami, a słowiańskie motywy to to, co Zaczytana Słowianka lubi najbardziej ;) Poza tym, dużo słyszałam o twórczości Jakuba Żulczyka - same pozytywy, choć raczej w kontekście jego "dorosłych" książek, bo niestety "Zmorojewo" ma na "Lubimy czytać" raczej średnie oceny (6,4/10). Postanowiłam jednak się nimi bardzo nie sugerować i po prostu spróbować, zwłaszcza że książki powszechnie oceniane jako świetne już wiele razy mnie rozczarowywały...
Piętnastoletni Tytus Grójecki jest komputerowym nerdem. Kocha horrory i anime, interesuje się także zjawiskami paranormalnymi i skrycie marzy o odkryciu czegoś niezwykłego. Kiedy rodzice wysyłają go na wakacje do dziadków mieszkających w małym miasteczku Głuszyce (a sami ruszają do Meksyku), nie jest zbyt zadowolony, uważa bowiem, że to straszna nuda. Okazuje się jednak, że nie ma czasu się nawet odrobinę ponudzić, bo dziadkowie zaganiają go do najróżniejszych robót - a o sąsiedniej wiosce Kolonia Głuszyce krążą dziwne legendy, więc może uda mu się odnaleźć w niej coś interesującego...
piątek, 8 lipca 2022
Piękna okładka - i co dalej? Klaudia Bianek "Życie po tobie"
Niedawno opowiadałam Wam o moim pierwszym - średnio udanym - spotkaniu z twórczością Klaudii Bianek. Wspomniałam tam, że chciałabym spróbować z tą autorką raz jeszcze - po pierwsze, miałam nadzieję, że tym razem uda mi się polubić bohaterów, a po drugie - miałam tę powieść w swoich zbiorach :)
Eliza traci męża w wypadku i zostaje sama z dwójką małych dzieci. Przeprowadza się do domu rodzinnego, gdzie próbuje poskładać swoje życie po utracie ukochanego. Nie jest to jednak takie proste - Artur był miłością jej życia, mały Jaś ma zespół Downa, a jego starsza siostrzyczka czasami czuje się mniej kochana. Trzy lata później sąsiedzi Elizy sprzedają dom, a na ich miejsce wprowadza się przystojny, pełen empatii Filip, którego od razu "zaklepuje" sobie siostra Elizy...
poniedziałek, 27 czerwca 2022
Klasyka science fiction. Stanisław Lem "Solaris"
poniedziałek, 13 czerwca 2022
Dramat niesłusznego skazania. Klaudia Bianek "Jeśli tylko Ty"
czwartek, 9 czerwca 2022
Powrót do koszmaru z dzieciństwa, czyli dwa tomy "Alicji" Lewisa Carrolla
wtorek, 19 kwietnia 2022
Moje pierwsze spotkanie z Colleen Hoover - "November 9"
O twórczości Colleen Hoover słyszałam różne rzeczy: ktoś gdzieś uważał, że jej książki są wspaniałe i poruszające duszę, ktoś inny zauważał, że bohaterom zwalają się na głowę wszystkie nieszczęścia świata, przez co powieści tracą na wiarygodności. "November 9" to moje pierwsze spotkanie z Colleen Hoover, więc nie mogę się wypowiedzieć o ogóle jej twórczości, ale z pewnością mogę zadać sobie pytanie, czy będę chciała sięgnąć kiedyś po kolejne jej książki.
Fallon O'Neil to osiemnastoletnia dziewczyna, której dobrze zapowiadająca się kariera aktorska zakończyła się dwa lata temu, kiedy to 9 listopada w domu jej ojca wybuchł pożar, a ona sama doznała licznych poparzeń. Od tego czasu Fallon wstydzi się swojego ciała, stara się skrzętnie zakrywać liczne blizny, jakie pozostały jej po tym wydarzeniu. Nadal jednak marzy o powrocie do kariery: problem w tym, że nikt już nie chce jej zatrudnić. Dwa lata po pożarze, także 9 listopada, dziewczyna spotyka Bena Kesslera, chłopaka, z którym natychmiastowo znajduje nić porozumienia. Wspólnie ustalają, że będą się spotykać co roku 9 listopada przez pięć lat, a Ben napisze o tych spotkaniach książkę.
sobota, 26 lutego 2022
Powieść bardzo ważna i bardzo prawdziwa. Agnieszka Olejnik "Zabłądziłam"
Dopiero co pisałam Wam o najlepszych książkach 2021 roku, a już teraz, w lutym, mogę zaspoilerować następne takie podsumowanie. Możecie być bowiem pewni, że "Zabłądziłam" znajdzie się na liście najlepszych książek przeczytanych w 2022. Obiecuję to - bo ta książka po prostu na to zasługuje!
Całą historię poznajemy z perspektywy Majki - szesnastolatki z bolesną przeszłością. Dziewczyna nadal nie może pogodzić się z odejściem siostry, która popełniła samobójstwo. Maja nie rozumie, jak jej ukochana Kaja mogła zrobić coś takiego, jak mogła po prostu się poddać i zostawić ich wszystkich, z nikim się nawet nie żegnając. Nastolatka próbuje poradzić sobie z traumą po tej stracie poprzez całkowite odcięcie się od ludzi, od emocji, od miłości. Zamyka się przed innymi, buduje wokół siebie niewidzialny mur. Sytuację tę zmienia Alek - osiemnastolatek, który również nie może poradzić sobie z wydarzeniami z przeszłości...
poniedziałek, 22 lutego 2021
Paulina Hendel "Żniwiarz. Pusta noc"
Co byście powiedzieli, gdyby się okazało, że upiory ze słowiańskich wierzeń naprawdę żyją i polują na ludzi? Nie wszyscy jednak je widzą... po prostu niektórzy śmiertelnicy są na nich bardziej wyczuleni. No, chyba że któryś z demonów już Cię zaatakuje, wtedy trudno go nie zauważyć... Jedną z takich śmiertelniczek, które są wyczulone na obecność słowiańskich demonów, jest dwudziestoletnia Magda. Dziewczyna dobrze jednak wie, jak sobie z nimi radzić. Wszystkiego nauczył ją wujek będący żniwiarzem, czyli osobą, która trudni się odsyłaniem umarłych tam, skąd przybyli.
poniedziałek, 15 lutego 2021
Sophie Anderson "Dom na kurzych łapach"
Marinka mieszka razem z babcią w domu na kurzych łapach. Jak się można domyślić, babcia Marinki nie jest zwyczajną babcią, lecz Babą Jagą, która strzeże Bramy między światem żywych a światem umarłych i co noc przeprowadza dusze zmarłych na drugą stronę. A dom, jako że ma kurze łapy, nie zamierza nigdy zbyt długo stać w jednym miejscu i bardzo często podróżuje. Marinka wolałaby jednak, aby jej życie było zwyczajne, aby mogła zostać gdzieś na dłużej, zaprzyjaźnić się z kimś.
O zmierzchu zapalam w czaszkach świece. Pomarańczowa poświata mruga zza ich pustych oczodołów, przywołując umarłych. Pojawiają się na horyzoncie jako mgła, nabierają kształtów, potykają się na skalistym gruncie obok naszego domu.
Na pochwałę zasługuje cały ten pomysł z Babą Jagą, która nie jest straszna, lecz która pomaga zmarłym pogodzić się z ich śmiercią i wspomnieć swoje życie z radością w niebijącym już sercu. Ja co prawda wolę to straszniejsze oblicze Baby Jagi, jednak doceniam, że autorka zrobiła to po swojemu, ukazując nam, że być może ta znana starowinka nie była wcale zła, a ludzie bali się jej, bo widzieli dusze zmarłych wchodzące do jej domu i, myśląc, że to żywi ludzie, którzy nie wychodzą, doszli do wniosku, że Baba Jaga ich wszystkich zjada?
poniedziałek, 8 lutego 2021
Leonard J. Pełka "Polska demonologia ludowa"
To nie był pierwszy raz, kiedy czytam lekturę naukową na temat Słowian - wystarczy przypomnieć "Mitologię Słowian" Gieysztora, którą niemalże pochłonęłam i nie mogłam się od niej oderwać! Podejrzewam, że "Polska demonologia ludowa" też by mogła mnie zachwycić, gdybym tylko czytała ją w innym czasie.
Jednak mówiąc już o książce samej w sobie - jaki jest tytuł, każdy widzi, i można z niego z grubsza wywnioskować, o czym lektura traktuje ;) Ja czytałam stare wydanie, jednak niedawno ukazało się wznowienie. Postanowiłam o tym wspomnieć, ponieważ na okładce tego nowego wydania widnieje podtytuł "Wierzenia dawnych Słowian", a jest to niestety chwyt marketingowy związany, jak myślę, z coraz większą modą na literaturę związaną ze słowiańskością, zwłaszcza tą dawną, przedchrześcijańską. A "Polska demonologia ludowa" traktuje o naszej rodzimej demonologii w sposób inny - tutaj oddam głos samemu autorowi:
niedziela, 10 maja 2020
Francis Scott Fitzgerald "Wielki Gatsby"
piątek, 1 maja 2020
Ray Bradbury "451° Fahrenheita"
czwartek, 5 grudnia 2019
Mary Shelley "Frankenstein"
poniedziałek, 9 września 2019
Ken Kesey "Lot nad kukułczym gniazdem"
poniedziałek, 29 lipca 2019
J. D. Salinger "Buszujący w zbożu"

wtorek, 9 lipca 2019
Aleksander Dumas "Trzej muszkieterowie"
Jak mopsiki szybko dorastają! Bella Swift "Mopsik, który chciał mieć urodziny"
Kiedy byłam młodsza, zawsze żałowałam, że moje urodziny wypadają w wakacje, bo inne dzieci mogły przynosić do szkoły urodzinowe cukierki, a ...
-
Jako jedna z zapewne nielicznych osób, które nie oglądały jeszcze netflixowych "Bridgertonów", byłam bardzo ciekawa fenomenu tej d...
-
Czas na podsumowanie książek przeczytanych w 2019 roku :) Mój wynik wynosi 53 książki, co jest wspaniałą liczbą - oznacza to jedną książkę ...
-
Ufacie swoim przeczuciom co do książek? Ja od czasu zachłyśnięcia się światem książkowo-blogowo-instagramowym, czyli światem miliona recenzj...

















