Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harry Potter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harry Potter. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 kwietnia 2021

Czy miotła może być wygodna? - J. K. Rowling (Kennilworthy Whisp) "Quidditch przez wieki"

Jeśli tę książkę podrzesz, porwiesz, postrzępisz, pogniesz, pozaginasz, pomażesz, pobrudzisz, poplamisz, poślinisz czy popaćkasz, jeśli ją ciśniesz lub upuścisz albo w jakikolwiek inny sposób zbezcześcisz, uszkodzisz czy potraktujesz bez należytego szacunku, możesz się spodziewać najbardziej surowych kar, jakimi dysponuję.

Irma Pince, bibliotekarka Hogwartu


Jak informuje nas w swojej przedmowie do powieści Albus Dumbledore, "Quidditch przez wieki" jest jedną z najpopularniejszych książek wśród uczniów Hogwartu. Nic dziwnego, w końcu, jak wiadomo, quidditch jest sportem, którym niektórzy niemalże żyją, śledzą wyczyny swoich ulubionych drużyn, a już z pewnością uważnie obserwują mecze między domami w Hogwarcie.

Jak myślę, książka Whispa (a w rzeczywistości Rowling) cieszy się popularnością nie tylko ze względu na poruszoną w niej tematykę, ale też dlatego, że... jest krótka i napisana w zabawny sposób. To niewątpliwy plus dla osób, które w świecie magii chciałyby dowiedzieć się czegoś więcej o słynnym sporcie, lecz czytać nie lubią. Dla mnie jednak jest to minus tej publikacji...

sobota, 27 lutego 2021

J. K. Rowling "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć"

"Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" możemy już w "Harrym Potterze i Kamieniu Filozoficznym" odnaleźć na liście wymaganych podręczników do Hogwartu. Teoretycznie książka ta powinna być autorstwa Newta Skamandera - i niby nim jest, choć oczywiście tak naprawdę za jego nazwiskiem kryje się Rowling.

Książka ta wydana była już dawno, dawno temu; z tego, co kojarzę, to była to jakaś wersja z humorystycznymi dopiskami Rona, Harry'ego i Hermiony. W tej wersji już tych dopisków nie ma, jest za to wstęp autorstwa Newta Skamandera, który dementuje plotki, które narosły wokół niego po wizycie w Stanach Zjednoczonych (którą to wizytę możemy oglądać w filmie, stąd więc moje przypuszczenie, że wstęp ten został dodany dopiero do tej wersji książki). Mamy też spoiler, bo dowiadujemy się, kto będzie przyszłą żoną Newta.

Kiedy czarownice i czarodzieje próbowali omówić leżące przed nimi dokumenty, najróżniejsze chochliki i elfy zaczęły krążyć nad ich głowami, chichocząc i trajkocząc. Około tuzina trolli jęło rozbijać komnatę maczugami, podczas gdy baby-jagi krążyły po sali w poszukiwaniu dzieci do zjedzenia.

piątek, 7 lutego 2020

J.K. Rowling "Baśnie barda Beedle'a"

Każdy, kto przeczytał "Harry'ego Pottera i Insygnia Śmierci", na pewno zapragnął zapoznać się ze wszystkimi baśniami barda Beedle'a, a nie tylko z "Opowieścią o trzech braciach". Autorka serii o Harrym umożliwiła nam to, wydając zbiór owych baśni.

Znajdziemy w nim pięć baśni opowiadanym małym czarodziejom przez rodziców na dobranoc. My poznaliśmy w dzieciństwie "Kopciuszka" i "Śpiącą Królewnę", zaś mali czarodzieje "Czarę Marę" czy też "Włochate serce czarodzieja". Każda z przedstawionych baśni wydała mi się interesująca, co ciekawe, również ich styl przypomina ten znany nam z naszych bajek i legend. Czytając te baśnie, miałam wrażenie, jakbym zatapiała się w nieznanym dotąd zbiorku baśni braci Grimm. To porównanie wydaje mi się całkiem trafne, ponieważ oryginalne baśnie braci Grimm były dosyć mroczne. Także tutaj nie mamy sielankowych bajeczek; to baśnie, w którym czasem uderzyć nas może brutalność typowa dla tych baśni oryginalnych, brutalność, którą zaserwowali nam i bracia Grimm (nawiasem mówiąc, spisali oni jedynie baśnie ludowe, sami ich nie wymyślili), i Andersen. Z tym że baśnie Andersena były dosyć długie, dlatego właśnie lepiej pasuje mi porównanie do braci Grimm.

wtorek, 4 grudnia 2018

J. K. Rowling, John Tiffany, Jack Thorne "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony nie mogłam się oderwać i pochłonęłam całość bardzo szybko, z drugiej chyba nie jestem gotowa na to, aby zaakceptować niektóre fakty przedstawione w tej książce. Ale od początku...

"Harry Potter i Przeklęte Dziecko", jak wskazuje nam już okładka, jest scenariuszem sztuki teatralnej Jacka Thorne'a, napisanej na podstawie oryginalnej opowieści Rowling, Tiffany'ego i Thorne'a właśnie. Sam spektakl wzbudził swego czasu wiele emocji i kontrowersji, wystarczy sobie przypomnieć oburzenie jednych, a zachwyt drugich, kiedy okazało się, że w rolę Hermiony oraz jej córki Rose wcielą się czarnoskóre osoby. Ja sama należałam do grupy pierwszej, bo według mnie trzeba było dać kogoś zbliżonego wyglądem do Emmy Watson... Potem pojawiły się zarzuty rasizmu wobec tej właśnie grupy, co jest dla mnie kompletnie bez sensu. Ale wróćmy już może lepiej do scenariusza ;) Mamy tu sformułowanie: "na podstawie oryginalnej opowieści" - a ja się pytam, co to za oryginalna opowieść? Gdzie ona jest? Bardzo mnie to zaciekawiło, niestety jednak wujek Google milczy na ten temat.

niedziela, 21 października 2018

J. K. Rowling "Harry Potter i Insygnia Śmierci"

Czytanie ostatniej części Harry'ego Pottera starałam się przeciągnąć tak długo, jak to tylko możliwe. Nie chciałam rozstawać się ze światem wykreowanym przez Rowling ani z bohaterami, którym towarzyszyłam przez tyle czasu. W końcu jednak skończyłam po raz kolejny cały cykl i nadal myślę o wszystkim, co się tam wydarzyło.

Jeśli chodzi o fabułę, to zdradzę tylko tyle, że Harry, Ron i Hermiona szukają horkruksów. Więcej informacji zakrawa na niepotrzebny spoiler, a ja nie mam zamiaru zabierać Wam przyjemności dowiadywania się wszystkiego samemu.

Cała historia Harry'ego - od tomu pierwszego do ostatniego - to po prostu majstersztyk. Prawdziwy geniusz. To, jak wszystkie dotychczasowe wątki łączą się w "Insygniach Śmierci", jest niesamowite. W tym tomie wszystkie pytania nareszcie zostają rozwiane, jednak pojawiają się też nowe - i też na szczęście wyjaśnione. Autorka zasiała w czytelniku wątpliwości co do tego, czy Albus Dumbledore, do tej pory będący niejako w serii uosobieniem mądrości i dobra, naprawdę był taki wspaniały. I te wątpliwości trzymają nas niemal do samego końca.

czwartek, 11 października 2018

J. K. Rowling "Harry Potter i Książę Półkrwi"

I kolejny raz wracamy do Hogwartu. Podczas gdy za murami szkoły trwa walka ze śmierciożercami, uczniowie mogą, na szczęście, czuć się bezpiecznie - Dumbledore czuwa. Wkrótce jednak sprawy się coraz bardziej komplikują. Harry podejrzewa, że Malfoy coś knuje, może nawet dołączył do popleczników Voldemorta, jednak nikt nie martwi się tym tak jak on. Bo niby co takiego miałby robić Draco?

No, to to tak w skrócie. Przyznam, że jeśli chodzi o książki o Harrym, to część szósta jego przygód jest jedną z moich trzech ulubionych - zaraz za "Czarą Ognia" i "Kamieniem Filozoficznym" (w filmach hierarchia wygląda inaczej). Ta książka jest po prostu wspaniała. Mamy tu coraz więcej grozy, zwłaszcza w ostatnich rozdziałach, autorka nie zapomniała jednak o szczypcie humoru, który charakteryzuje serię o młodym czarodzieju. Są tu wszystkie elementy, dzięki którym tak kocham te siedem książek.

środa, 3 października 2018

J. K. Rowling "Harry Potter i Zakon Feniksa"

Patrząc na to, jak wielką cegiełką jest "Harry Potter i Zakon Feniksa", zastanawiać się można: "O czym można pisać przez tyle stron?". Można się nawet głowić nad tym, czy to nie zwykłe lanie wody, ale... No właśnie. Jest jedno "ale". To Rowling. Ona nie leje wody.

Wydawać by się mogło, że skoro Voldemort powrócił - i to na dobre - od razu zacznie się rzeź. Jak bardzo zaskoczony jest Harry, kiedy... nic właściwie się nie dzieje. Żadnych zbrodni, okrzyku: "Wróciłem!", po prostu absolutna cisza. Dlaczego Voldemort czeka z ujawnieniem się? Co go jeszcze powstrzymuje? Sprawę komplikuje fakt, że Ministerstwo Magii, na czele z Korneliuszem Knotem, rozpoczyna nagonkę medialną na Harry'ego, ukazując go jako chłopca, który na siłę szuka zainteresowania i wygaduje same bzdury. W dodatku w Hogwarcie pojawia się pracownik Ministerstwa.

wtorek, 25 września 2018

J. K. Rowling "Harry Potter i Czara Ognia"

Jeśli myśleliście, że poprzednich części Harry'ego Pottera już nic nie przebije, to się grubo mylicie. To właśnie "Czara Ognia" jest według mnie NAJLEPSZA!!! Mój entuzjazm możecie zauważyć już w tym sformułowaniu oraz użyciu Caps Locka i wielu wykrzykników. Wierzcie lub nie, ale nadal mam ochotę krzyczeć: "To arcydzieło!", tylko odrobinę głośniej.

Już sam początek książki jest zupełnie inny od pozostałych. Mamy tu więcej grozy, nasze tętno przyspiesza, mamy ochotę krzyknąć do bohatera (którym nie jest Harry!), aby czym prędzej zawracał i uciekał, gdzie tylko się da. Dopiero po tych wydarzeniach wracamy do Harry'ego.

W tym roku w Hogwarcie odbędzie się Turniej Trójmagiczny. Do brytyjskiej Szkoły Magii i Czarodziejstwa przybywają delegacje z dwóch zagranicznych: Beauxbatons i Durmstrangu. Z każdej z tych trzech szkół wyłoniony zostaje jeden kandydat, aby zawalczyć o zwycięstwo w turnieju. Ktoś jednak sprawia, że kandydatów zostaje wyłonionych... czterech. I tak, tym czwartym jest Harry... Kto wrzucił jego nazwisko do Czary Ognia, aby zgłosić jego kandydaturę? Co grozi Harry'emu? Kim jest wierny sługa Voldemorta, ukrywający się w Hogwarcie?

poniedziałek, 17 września 2018

J. K. Rowling "Harry Potter i więzień Azkabanu"

Trzecia część przygód Harry'ego Pottera trzyma poziom. No, ale co się dziwić. To przecież Rowling. Zastanawia mnie, jak ona to wszystko wymyśliła i zaplanowała... Każdy element świata przedstawionego w jej serii jest ważny, wszystko się ze sobą splata, każdy szczegół jest dopracowany. Geniusz? Chyba tak.

Po kolejnej awanturze u Dursleyów Harry wreszcie mówi: "dość". Nie chce tam wracać już nigdy więcej, bierze swoje rzeczy i wychodzi. Tylko... co teraz zrobi? Użył czarów w obecności mugoli. Czy wyrzucą go za to z Hogwartu?

Ku zdumieniu Harry'ego chłopiec zauważa, że wykroczenie to uchodzi mu na sucho, co więcej - ma wrażenie, że nagle wszyscy zaczynają go chronić. Dowiaduje się także, że z Azkabanu - więzienia dla czarodziejów - uciekł groźny morderca, Syriusz Black, dawny zwolennik Lorda Voldemorta. Wkrótce staje się jasne, że chce on dopaść Harry'ego...

niedziela, 9 września 2018

J. K. Rowling "Harry Potter i Komnata Tajemnic"

Zarówno książki, jak i filmy o Harrym Potterze, młodym czarodzieju, naprawdę uwielbiam. Przyznaję - najpierw oglądałam filmy, da się to jednak usprawiedliwić faktem, że gdy wyszły ekranizacje, byłam jeszcze za mała, aby przeczytać jakąkolwiek książkę, która byłaby grubsza niż dwadzieścia stron. Przyznaję również, że część druga przygód Harry'ego do dzisiaj pozostaje moją ulubioną.

W tym tomie jest już bardziej tajemniczo i groźnie niż w pierwszym. Zagadka zostaje wprowadzona dużo, dużo wcześniej, to wokół niej toczy się większa część akcji. Harry wraca na drugi rok do Hogwartu, Szkoły Magii i Czarodziejstwa, zaczynają się tam dziać jednak straszne rzeczy. Ktoś otwiera legendarną Komnatę Tajemnic w Hogwarcie i wypuszcza z niej potwora, który napada na osoby wywodzące się z niemagicznych rodzin. Legenda głosi, że Komnatę otworzyć może tylko dziedzic Slytherina, jednego z czterech założycieli szkoły, jednak nikt nie wie, kto nim jest, gdzie znajduje się Komnata ani też czym właściwie jest ów potwór. Zaatakowane osoby nie mogą niestety odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ zostają spetryfikowane, czyli zamienione w żywe posągi...

wtorek, 28 sierpnia 2018

J. K. Rowling "Harry Potter i Kamień Filozoficzny"

Harry Potter pojawił się w moim życiu, kiedy miałam może pięć lat. Historię tego chłopca pokochałam natychmiast. Za każdym razem, kiedy Harry leciał w telewizji, czułam, że obejrzenie jego przygód ponownie (i ponownie...) jest niemalże moim obowiązkiem. W sumie to zostało mi to do dziś... Potem przyszedł wreszcie czas na książki. Przeczytałam wszystkie tomy już po obejrzeniu każdego z ośmiu filmów, a teraz robię to po raz kolejny, zaczynając oczywiście od części pierwszej.

Harry Potter ma jedenaście lat i mieszka z ciotką, wujem i kuzynem - oni jednak go nie cierpią i strasznie nim pomiatają. Spanie w komórce pod schodami jest dla Harry'ego codziennością, tak samo jak noszenie za dużych ubrań po nieznośnym kuzynie Dudleyu. Czasem dzieją się wokół niego różne dziwne, niewytłumaczalne rzeczy, sądzi jednak, że jest zwykłym chłopcem. Nic bardziej mylnego! Pewnego dnia dowiaduje się bowiem, że jest czarodziejem i dostaje zaproszenie do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Tak zaczyna się jego wielka przygoda, a jednocześnie najpiękniejszy czas w całym życiu.

Jak mopsiki szybko dorastają! Bella Swift "Mopsik, który chciał mieć urodziny"

Kiedy byłam młodsza, zawsze żałowałam, że moje urodziny wypadają w wakacje, bo inne dzieci mogły przynosić do szkoły urodzinowe cukierki, a ...