Przejdź do głównej zawartości

Posty

Remigiusz Mróz "Władza absolutna"

Po świetnym tomie pierwszym i bardzo słabym tomie drugim przyszła kolej na kolejną odsłonę cyklu "W kręgach władzy" - jak wynika z posłowia, ostatnią. Czy jestem zadowolona z tego, że dałam tej serii następną szansę? Przekonajmy się.

Po zamachu przed Sejmem życie w Polsce wywraca się do góry nogami. Powstaje dziura w systemie władzy - wszystkie osoby uprawnione do pełnienia funkcji prezydenta zginęły. Ani Konstytucja, ani nawet żadna ustawa nie przewidują, co powinno się zrobić w takiej sytuacji. Kto teraz przejmie władzę? Co zrobi Chronowski? Wszak teraz władzę wykonawczą sprawuje tylko on razem z Radą Ministrów, ale już bez prezydenta.

Bardzo spodobało mi się rozwiązanie sytuacji przedstawione przez pana Mroza. Myślę, że gdyby taka sytuacja zaistniała w rzeczywistości, sięgnięcie - pozornie wbrew wszelkim zasadom - po akty prawa wewnętrznego (a nie powszechnie obowiązującego) byłoby dobrym pomysłem. Wiadomo, tak się nie powinno robić, ale co w sytuacji, gdy żaden z innych…
Najnowsze posty

Aleksander Dumas "Trzej muszkieterowie"

Któż nie słyszał nigdy o "Trzech muszkieterach", kto nie zna ich słynnej dewizy - "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego"? Myślę, że mało jest takich osób, bo powieść Dumasa to już klasyka klasyki. Nawet, jeśli ktoś nigdy tej książki nie czytał, to pewnie oglądał jakiś film, a jeśli do tej pory uchował się przed obejrzeniem muszkieterów na ekranie (to ja!), to i tak coś niecoś o nich usłyszał w swoim życiu.

O co tyle krzyku? Zawsze się nad tym zastanawiałam, ale jakoś nigdy nie miałam okazji się o tym przekonać. I, szczerze mówiąc, niezbyt miałam nawet na to ochotę, wymyśliłam sobie bowiem, że jest to na pewno opowieść typowo "dla facetów", pełna bitew, pojedynków, gróźb i, na domiar złego, opisów broni. "Trzej muszkieterowie" okazali się być bardzo (bardzo, bardzo!) pozytywnym zaskoczeniem - bo choć mamy tu rzeczywiście kilka pojedynków i nawet jedno oblężenie, to autor zachował w tym wszystkim umiar. No i nie ma opisów broni. Uff.

Tytułowi …

Remigiusz Mróz "Większość bezwzględna"

Remigiusz Mróz jest dosyć nierównym pisarzem. Raz pisze książkę, którą się po prostu połyka, nie patrząc na to, że właściwie to wypadałoby już pójść spać, bo rano będzie się wyglądać jak zombie, a raz pisze coś mega słabego. Pierwszy tom cyklu "W kręgach władzy", "Wotum nieufności", niesamowicie mi się spodobał - do tej pory sądzę, że to najlepsza książka Mroza, jaką do tej pory przeczytałam. Myślałam, że drugi tom również mnie zachwyci, niestety jednak spotkało mnie ogromne rozczarowanie. Już dawno nie czytałam nic tak słabego.

Po wypadku Patryka Hauera nic w polskiej polityce nie jest już takie samo. Ponieważ poseł UR-u został tymczasowo wykluczony z życia politycznego - jest w śpiączce farmakologicznej - konstruktywne wotum nieufności staje się bezzasadne, nie można bowiem obalić rządu bez wskazania kandydata na nowego premiera. Kto więc stanie się takim kandydatem i uzyska potrzebną większość głosów? Jak przyjmie taką sytuację Hauer, kiedy już się wybudzi, w d…

Emily Brontë "Wichrowe Wzgórza"

Czasem bierzemy się za jakąś książkę, mając w głowie pewne założenie co do tego, co znajdziemy w środku. A ona tymczasem okazuje się być zupełnie inna niż zakładaliśmy... Tak właśnie miałam z "Wichrowymi Wzgórzami". Myślałam, że to romans w stylu Jane Austen, wiecie, bohaterowie, którym kibicujemy, sielankowy klimat ziemiaństwa w XVIII-XIX wieku, może także ironia czy też sceny humorystyczne. A tutaj - niespodzianka! - nic z tych rzeczy!

Po pierwsze, czy to romans? Raczej bym go tak nie nazwała. Jest to opowieść oparta na dziejach kilku pokoleń mieszkańców dwóch posiadłości - Wichrowych Wzgórz i Drozdowego Gniazda. Osobami, które łączą te wszystkie opowieści, są służąca Nelly (która opowiada tę historię dzierżawcy Drozdowego Gniazda, Lockwoodowi - a który przekazuje tę historię nam) oraz Heathcliff. I to właśnie osoba Heathcliffa jest tutaj najważniejsza. To właśnie między nim a Katarzyną Earnshaw rodzi się miłość, jest to jednak miłość destrukcyjna, toksyczna, żądna zemsty…

Lucy Maud Montgomery "Rilla ze Złotego Brzegu"

Wspaniała książka o kobietach, które zostają w domu, kiedy mężczyźni idą na wojnę. O matkach, żonach, siostrach i ukochanych. O tym, jak wojna potrafi zmienić człowieka, nawet jeśli nie znajduje się bezpośrednio na linii frontu. O tym, jak żyć, kiedy mężczyźni, których kochamy, wyruszają w bój. O czasie, kiedy kobiety muszą żyć w ciągłej niepewności, kiedy każdego dnia czekają na list z okopów, kiedy czytają listy poległych z nadzieją, że nie znajdą na nich dobrze sobie znanego nazwiska.

"Rilla ze Złotego Brzegu" to książka niesamowicie piękna i dojrzała. Opowiada historię Rilli Blythe, młodej dziewczyny, której pierwsze lata młodości zakłóciła I wojna światowa. Akcja toczy się od dnia, w którym gazety podały wiadomość o zamachu na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w Sarajewie aż do końca Wielkiej Wojny. Możemy zaobserwować, jak zmieniają się nastroje w społeczeństwie, jak ludzie z lekkim oporem przyjmują wiadomość o nadchodzącym konflikcie. Każdy obstawia, że wojna będzie …

Lucy Maud Montgomery "Dolina Tęczy"

"Dolina Tęczy" jest piękną opowieścią o dzieciństwie, o radościach i smutkach wieku dziecięcego, kiedy to człowiek pragnie jak najszybciej wybiec w swoje ulubione miejsce, a kawałek ziemi przekształca się w jego wyobraźni w coś zupełnie innego. Pamiętam do dzisiaj, jak bawiłam się w ogródku u babci, że jestem kucharką i robiłam zupy z błota albo że jestem bohaterką, która dzielnie wkracza do mrocznego zamku (ciemnej stodoły), skąd dobiegają ryki potwornych stworzeń (byki mocujące się z łańcuchami). Także dzieci Ani i Gilberta miały takie swoje zaczarowane miejsce - dolinkę niedaleko domu, którą nazwały Doliną Tęczy.

O ile z "Ani ze Złotego Brzegu" najbardziej polubiłam Di, tak teraz palmę pierwszeństwa dostał ode mnie Walter, mały poeta o ciemnych włosach i melancholijnych, szarych oczach. Poznajemy też resztę dzieci, znowu jednak mam wrażenie, że autorka niezbyt lubiła najmłodszego syna Ani, Shirleya. Był taki pominięty! - zawsze gdzieś w tle, bardziej zżyty ze sł…

Remigiusz Mróz "Zaginięcie"

Po pierwszym, niezbyt przekonującym tomie, postanowiłam dać serii o Chyłce jeszcze jedną szansę. I dobrze się stało - teraz już wiem, że na dwóch częściach nie popuszczę. Chyba trzeba zarezerwować w bibliotece "Rewizję" :) I to szybko.

Z domu letniskowego małżeństwa Szlezyngierów znika ich trzyletnia córeczka. Wkrótce rodzice dziewczynki stają się głównymi podejrzanymi - wszak alarm przez całą noc był włączony, brak też śladów włamania czy porwania. I choć rodzice zarzekają się, że nie zrobili nic złego małej Nikoli, tak naprawdę nikt im nie wierzy - pozbycie się dziecka przez Szlezyngierów wydaje się jedyną prawdopodobną wersją. Matka dziewczynki zwraca się z prośbą o pomoc do swojej dawnej koleżanki z liceum - specyficznej adwokat Joanny Chyłki. Ta przyjmuje sprawę i tak się to wszystko zaczyna...

Obawiałam się nieco kolejnej konfrontacji z Chyłką. Jest to postać, z którą z pewnością nie dogadałabym się w realnym życiu, więc czytanie o jej przygodach jest jednak trochę wy…