środa, 8 kwietnia 2026

Splot dziwnych zdarzeń. Marta Bijan "Domy i inne duchy"

Marta Bijan jest dla mnie specjalistką od wywoływania dreszczy. Dość niepokojące były jej "Muchomory w cukrze" (które, jak wiecie, uwielbiam), średnio niepokojące "Nocne godziny" (i też średnie w ogólnym rozrachunku), a mocno niepokojące "Wakacje pod morzem" (klimat tej książki jest nie do podrobienia!). Ale "Domy i inne duchy" okazały się najbardziej niepokojące; to zimny dreszcz na każdej stronie.

Dziesięć rozdziałów, dziesięć historii, a każda z nich na swój sposób niepokojąca. Może się nam wydawać, że nie są ze sobą w żaden sposób powiązane, może nas nawet denerwować, że niektóre urywają się w najciekawszym momencie. Kiedy jednak przeczytacie je wszystkie, zobaczycie, że układają się w jedną całość, że czytaliście nie zbiór opowiadań (i to mimo że w podtytule znajdziecie słowo "opowiadania"), lecz dziwnie złożoną powieść. Co wspólnego mają ze sobą tragedia w kinie, niewidomy mężczyzna i mroczna piwnica? Przekonajcie się sami...

Chyba nigdy nie czytałam czegoś tak niepokojącego, jak "Domy i inne duchy". Lektura powieści naprawdę wywołała u mnie dreszcze, wszystko jest opisane tak sugestywnie, tajemniczo, a jednocześnie tak pięknym językiem, że czytelnik ma ochotę pochłonąć jeszcze więcej, wgryźć się w tę książkę mocniej, wreszcie zrozumieć, co właściwie działo się w każdym z rozdziałów. Osobiście po zakończeniu książki przejrzałam ją jeszcze raz, strona po stronie, i dopiero wtedy zauważyłam, jak bardzo się te wszystkie wątki zazębiały.

Nie wszystko zostało jednak wyłożone na koniec jak kawa na ławę, trochę tajemniczości pozostało... Czy to źle, czy nie, nie potrafię stwierdzić. Z jednej strony chciałabym znać wszystkie odpowiedzi, z drugiej może jednak lepiej nie... Nie jest to książka, którą mogę polecić z czystym sumieniem, bo jest bardzo specyficzna, dziwna, momentami nawet obrzydliwa. Czyta się ją jednak jednym tchem i przy tym wywołuje masę emocji. No i ten język, te zmiany perspektyw, ta zabawa formą! Jest to z pewnością powieść nietuzinkowa, jeśli zatem moja recenzja Was w jakikolwiek zaintrygowała, to po prostu sięgnijcie po tę książkę i sami się przekonajcie, czy i Was tak zahipnotyzuje.


Wydawnictwo Eufobia, Warszawa 2021
Liczba stron: 127
Moja ocena: 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Splot dziwnych zdarzeń. Marta Bijan "Domy i inne duchy"

Marta Bijan jest dla mnie specjalistką od wywoływania dreszczy. Dość niepokojące były jej "Muchomory w cukrze" (które, jak wiecie...