Tak jak pisałam Wam już w poście o "Pieśni lasu", miałam ambitny plan zapoznania się z literaturą ukraińską. Do przeczytania wybrałam dwie książki, jedna to wspomniana już "Pieśń lasu", druga to recenzowana właśnie "Słodka Darusia".
Darusia, przez mieszkańców huculskiej wsi nazywana Słodką, uważana jest powszechnie za dziwadło, osobę chorą umysłowo. Kobieta nie mówi, mimo że nie narodziła się niemową. Gdy zaś ktoś rzuci obok niej słowo "cukierek", dostaje ogromnych bólów głowy, bólów tak silnych, że aż uniemożliwiających normalne funkcjonowanie. Jaka jest jej historia, dlaczego przestała mówić i czemu tak nienawidzi słodyczy? I w jaki sposób trauma z dzieciństwa - trauma naprawdę ogromna - potrafi zniszczyć komuś całe życie...

