Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura hiszpańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura hiszpańska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 sierpnia 2024

5 książek, które przeczytałam przed koncertem Taylor Swift

Jak być może zauważyliście przy postach o zapowiedziach książkowych, jestem wielką fanką Taylor Swift. Słucham jej od 2014 roku, a więc od albumu "1989", ale przepadłam nie po odtworzeniu jakiejkolwiek piosenki z tej płyty, lecz po odnalezieniu jej starszych piosenek country, szczególnie z debiutu ("Teardrops on my guitar") i "Fearless" (standardowo - "You belong with me"). A "1989" i tak w końcu polubiłam ;) Potem to już poszło gładko - czekałam z utęsknieniem na każdy jej kolejny album, zwłaszcza że wraz z upływem lat Taylor nauczyła się nas bardzo zaskakiwać - niemal każda płyta ma zupełnie inny klimat (obecnie w mojej topce są "Reputation", "Evermore" i "The Tortured Poets Department").


Sami już rozumiecie, że musiałam kupić bilet na The Eras Tour :) Było świetnie, choć nieco żałuję, że nie szarpnęłam się na płytę - jednak widok z górnej trybuny to nie to samo (choć co prawda dobrze widziałam choreografie i efekty świetlne), ale jednak z samym widokiem na Taylor było nieco gorzej, zwłaszcza że główny ekran, na którym były robione zbliżenia na artystkę, miałam całkowicie zasłonięty przez głośnik - to miejsce nie było zaznaczone jako miejsce z ograniczonym widokiem... Ale wracając do tematu - przed koncertem postanowiłam nieco się dokształcić i przeczytać kilka książek o Taylor, z nadzieją, że dowiem się czegoś nowego. Poniżej zdjęcie poglądowe:

czwartek, 4 maja 2023

Audiobooki odsłuchane przeze mnie w 2022 roku

Cześć! Długo zastanawiałam się, jak ugryźć na blogu temat audiobooków - pod koniec roku (konkretnie, od listopada) wpadłam w jakiś audiobookowy szał i odsłuchałam całkiem sporo powieści. Na początku miałam w planie pisać po prostu oddzielne recenzje dla każdej z nich, ale brak czasu spowodował, że byłoby to aż siedem zaległych recenzji do napisania. Jak tylko o tym myślałam, to aż mi się odechciewało, a ponieważ jednak chciałam napisać o tych powieściach choć parę słów, to zdecydowałam się na taki oto zbiorczy post. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu taka trochę zmieniona forma i znajdziecie wśród tych tytułów coś dla siebie.

1. Agata Bizuk "Zapomniana piosenka"

Okładka zwiastuje nam powieść świąteczną i po części rzeczywiście taka ona jest. No ale właśnie, po części - bo akcja trwa od jesieni, zaś Boże Narodzenie to już punkt kulminacyjny. Myślę, że to godna polecenia książka, może nie wybitna, może nie arcydzieło, ale warta przeczytania powieść na początek adwentu, kiedy czujemy jeszcze ni to koniec jesieni, ni to początek zimy, i szukamy czegoś, co nam pomoże popaść w chwilę zadumy nad tym, co powinno być w Świętach - i w ogóle w życiu - dla nas ważne. Mamy tu dwóch głównych bohaterów - pierwszy to wchodzący w dorosłość chłopak, który wychował się w domu dziecka. Drugi to starszy pan, rzadko odwiedzany przez syna mieszkającego z rodziną w Wielkiej Brytanii. Spodobała mi się ta książka, bo jest bardzo prawdziwa, czasem do bólu - w takich powieściach zazwyczaj występuje jakiś starszy pan albo starsza pani, ale są to chodzące, biedne anioły, które całe życie takimi aniołami były, a które teraz czują się niedocenione. Tymczasem w powieści Agaty Bizuk mamy do czynienia z mężczyzną, który przechodzi od podejścia "to mój syn i należy mi się od niego szacunek i opieka choćby nie wiem co" do zapytania samego siebie, co zrobił wcześniej nie tak? Czy poświęcał temu synowi odpowiednią ilość czasu? Czy był dobrym ojcem? Przy czym autorka nie ocenia ani zachowania ojca, ani syna, i daje wyciągnąć wnioski czytelnikowi, pozwala mu zastanowić się nad tym. Polecam!

Moja ocena: 7/10

piątek, 17 kwietnia 2020

Antonio Salas "Handlowałem kobietami"

Obiecuję, że to już ostatnia książka o tej tematyce. Całe szczęście! Czytanie o takich sprawach nie jest rzeczą przyjemną... Pochylmy się więc ostatni raz nad problemem handlu kobietami.

Autor książki, Antonio Salas (to jego pseudonim), jest hiszpańskim dziennikarzem śledczym, który wcielił się w rolę handlarza kobietami, aby rozbić pewien gang. Jestem pełna podziwu dla jego samozaparcia, ponieważ przeżył naprawdę wiele i zdecydowanie nie jest to coś, czego można by mu pozazdrościć.

Salas wprowadza nas w ten piekielny świat, przedstawia życie kobiet, które parają się prostytucją - niektóre zostały do tego zmuszone, inne zajęły się tym zwyczajnie dla pieniędzy... Widzimy sytuację biednej Nigeryjki Susy, porównujemy ją z życiem celebrytek prowadzących podwójne życie. Nie chcę opisywać tego specjalnie dokładnie, nawet nie wiecie, jak ciężko pisze się recenzję tej książki. Dlatego też moja opinia jest taka bez ładu i składu, ale nie umiem inaczej.

Jak mopsiki szybko dorastają! Bella Swift "Mopsik, który chciał mieć urodziny"

Kiedy byłam młodsza, zawsze żałowałam, że moje urodziny wypadają w wakacje, bo inne dzieci mogły przynosić do szkoły urodzinowe cukierki, a ...