Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura XX w.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura XX w.. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 stycznia 2026

Pożegnanie z dzieciństwem. L.M. Montgomery "Złocista droga"

Wiele razy pisałam Wam o tym, że moją najukochańszą autorką jest L.M. Montgomery. Nie przybliżałam Wam jednak jeszcze nigdy "Złocistej drogi" (w innych wydaniach "Złotego gościńca"), czyli drugiego tomu serii o Historynce. I tak jak "Historynkę" pokazywałam Wam - zgodnie z ilustracją na okładce - na tle okwieconego drzewa, tak nie ma lepszego czasu na "Złocistą drogę" niż ten, w którym podziwiać możemy ośnieżone gałęzie. Pomińmy milczeniem fakt, że na okładce analogicznego "Złotego gościńca" z Naszej Księgarni jest jesień, okej?

W dalszym ciągu poznajemy przygody wkraczających w poważny wiek nastoletni kuzynów i ich bliskich znajomych. Wśród nich jest nasz narrator, Bev, a także czarująca opowieściami, charyzmatyczna Sara-Historynka, próżna Felicity, zawadiacki Piotrek, dobroduszny Feliks, prostolinijny Dan, płaczliwa kolejna Sara oraz słodka, cierpliwa Cecylia. Nasza młodzież postanawia dodatkowo wydawać swoje własne pismo, którego poszczególne numery możemy czytać na łamach powieści...

niedziela, 9 listopada 2025

"Trza być w butach na weselu" - Stanisław Wyspiański "Wesele"

Czy jest coś, czego nie powiedziano jeszcze o "Weselu"? Długo zastanawiałam się, jak opowiedzieć Wam o tym dramacie, bo też nie jest to przecież nic nowego - na pewno był on Waszą lekturą jeszcze w czasach szkolnych i pewnie polonistki także wałkowały Wam do głów całą symbolikę dramatu, poczynając od tego, jakie po kolei zjawy raczyły pojawić się w Bronowicach, co komu powiedziały i co z tego wszystkiego wynikało. Nie będę zatem robić tu żadnej maturalnej powtórki, skupię się za to na elementach, które w całym dramacie najbardziej mnie ujęły.

Aby wszystko na pewno było jasne, przypomnę pokrótce, w czym rzecz. W podkrakowskich wówczas Bronowicach ma miejsce szokujące wydarzenie: poeta żeni się z chłopką. Rodziny pary młodej, a więc zarówno inteligencja, jak i zwykli chłopi, spotykają się na weselu. Co wyniknie ze zmieszania się ze sobą na jednym przyjęciu przedstawicieli różnych klas? I dlaczego gości nawiedzać zaczynają duchy?

wtorek, 11 lutego 2025

Julia Quinn drugą Jane Austen? Bridgertonowie: "Mój książę" i "Ktoś mnie pokochał"

Jako jedna z zapewne nielicznych osób, które nie oglądały jeszcze netflixowych "Bridgertonów", byłam bardzo ciekawa fenomenu tej dziewiętnastowiecznej rodzinki. Oczywiście doszły mnie słuchy na temat kontrowersji, jakie ten serial wzbudził, i już prawie kliknęłam przycisk "odtwórz", ale dowiedziałam się, że serial został nakręcony na podstawie książek - i postanowiłam poczekać z oglądaniem, aż zapoznam się z Bridgertonami w wersji papierowej. Nareszcie się to udało, zapraszam zatem do przeczytania mojej opinii na temat pierwszych dwóch tomów serii.

"Mój książę": Daphne Bridgerton uznawana jest przez mężczyzn za uroczą i inteligentną towarzyszkę do rozmowy, ale nie za obiekt romantycznych westchnień - a jeśli już któryś z nich ma wobec niej poważniejsze zamiary, jest albo za stary, albo też niezbyt inteligentny. Tymczasem Simon, książę Hastings, nie może opędzić się od ambitnych matek pragnących wyswatać z nim swoje córki oraz od owych nie mniej ambitnych córek. Od czasu do czasu zmuszony jest wziąć udział w jakimś spotkaniu towarzyskim, ale ma dość tych wszystkich swatek, bo nie zamierza się nigdy ożenić - tak postanowił sobie już dawno temu, na złość ojcu, dla którego liczył się tylko rodowy tytuł... i który nie potrafił zrozumieć trudności Simona z poprawną wymową. Daphne i Simon postanawiają połączyć siły - on będzie udawał zainteresowanie dziewczyną, żeby ambitne  matki dały mu spokój, a zainteresowanie samego księcia pomoże Daphne zyskać większą liczbę adoratorów...

"Ktoś mnie pokochał": Dla Kate i Edwiny Sheffield jest to pierwszy sezon w Londynie. Edwina, jako ciesząca się olśniewającą urodą, a przy tym osoba miła, uprzejma i delikatna, od razu zaczyna cieszyć się dużym zainteresowaniem kawalerów. Jej siostra Kate nie jest tymczasem w ogóle rozchwytywana - jest ładna i szalenie inteligentna, ale przy Edwinie nikt nie zwraca na nią uwagi. Obie siostry darzą się jednak wielkim uczuciem, więc kiedy wokół Edwiny zaczyna kręcić się znany uwodziciel Anthony Bridgerton, Kate postanawia za wszelką cenę doprowadzić do zerwania tej niebezpiecznej znajomości...

piątek, 13 grudnia 2024

O tajemniczej Dziewczynie z Bagien. Delia Owens "Gdzie śpiewają raki"

Kilka lat temu Internet zalała fala pozytywnych recenzji powieści Delii Owens "Gdzie śpiewają raki". Można nawet powiedzieć, że wyskakiwała ona wszystkim książkoholikom z lodówki. Oczywiście i mnie ta historia zaintrygowała, chociaż trochę bałam się rozczarowania (czasem przez taką falę zachwytów mam w stosunku do powieści zbyt wygórowane oczekiwania), więc lekturę odłożyłam na późniejszy czas. Kolejna fala popularności tej książki nadeszła wraz z ekranizacją - dla mnie zaś dodatkową motywacją było to, że piosenkę do filmu napisała specjalnie Taylor Swift i piosenka ta jest przepiękna (posłuchacie jej na końcu wpisu). Ale znów zaczęłam bać się rozczarowania i lekturę odłożyłam na później. W końcu jednak stwierdziłam, że albo teraz, jeszcze na fali emocji z koncertu, albo wcale. I nie żałuję.

USA, lata 50. XX w. U wybrzeży Karoliny Północnej, na mokradłach, mieszka rodzina Clarków, otoczona przez naturę - krzyk mew, szum oceanu, szelest trzcin, brzęczenie owadów - to ich codzienność. Wśród nich mała Kya - otoczona przez kochającą matkę i starsze rodzeństwo. Nie jest to jednak żadna sielanka - warunki w ich domu są ciężkie, a ojciec jest przemocowcem... Pewnego dnia matka Kyi postanawia odejść, niedługo po niej także inni, w poszukiwaniu lepszego życia i w obawie przed ojcem. Zostaje tylko Kya, która będzie musiała nauczyć się, jak żyć - z ojcem, aby nie rzucać się mu w oczy, i jak żyć na mokradłach - aby po prostu przeżyć.

Koniec lat 60. Na bagnach znalezione zostaje ciało Chase'a Andrewsa, miejscowego złotego chłopaka. O zabójstwo ludzie zaczynają podejrzewać Dziewczynę z Bagien...

niedziela, 24 listopada 2024

Najwspanialsza powieść o tematyce chłopskiej. Władysław Stanisław Reymont "Chłopi"

W liceum jedną z moich lektur szkolnych był fragment "Chłopów" Reymonta - a konkretniej, "Jesień", czyli sam początek. Przeczytałam ten fragment z ogromną przyjemnością i obiecałam sobie, że muszę koniecznie tę powieść dokończyć, kiedy tylko nadejdzie kolejny rok i kolejna jesień - bo wiedząc, że książka dzieli się na cztery pory roku, tak właśnie chciałam ją czytać - "Jesień" jesienią, "Zimę" zimą itd. Jednak każdej jesieni zapominałam, że to już ten czas i przypominałam sobie za późno. Aż w końcu się udało - choć od liceum minęły wieki ;) Ale tak, udało mi się przeczytać "Chłopów" zgodnie z wymyślonym przed latami planem - zaczęłam jesienią, a skończyłam latem. Przeżyłam z tą książką wspaniały czas, okrągły rok...

Życie na wsi toczy się zgodnie z porami roku. Każda z nich to inny rodzaj ciężkiej pracy - od kopania ziemniaków, przez zbieranie chrustu na opał i obsiewanie ziemi po żniwa. Nie inaczej jest w Lipcach - wsi położonej między Łodzią a Skierniewicami. To mała, zamknięta społeczność, w której każdy zna każdego i wie o nim wszystko, a na osoby z sąsiednich wsi patrzy się raczej z niechęcią. I to właśnie tutaj mieszkają chłopi - Maciej Boryna skłócony ze swoim synem Antkiem, lipecka piękność Jagna Paczesiówna, bystra, niegryząca się bynajmniej w język Jagustynka i inni, których losom się przyglądamy...

niedziela, 19 maja 2024

Książka, o której wydaniu w Polsce marzyłam wiele lat. Lucy Maud Montgomery "Alpejska ścieżka"

Kochani, dziś mam dla Was recenzję książki, na wydanie której polscy czytelnicy czekali przynajmniej od 1974 roku, kiedy to wydana została w formie książki, lub też nawet od 1917 roku, kiedy opublikowano ją w formie odcinków w jednym z kanadyjskich czasopism. Mowa oczywiście o autobiografii L.M. Montgomery, mojej najukochańszej pisarki, którą znać możecie chociażby jako autorkę "Ani z Zielonego Wzgórza" (choć, jak zapewne pamiętają najstarsi czytelnicy bloga, ja największą miłością darzę historie o Pat i o Emilce).

Doczekaliśmy się nareszcie polskiego tłumaczenia "Alpejskiej ścieżki". Od razu zaznaczę, że nie znajdziecie tej książki w najbardziej znanych księgarniach internetowych, lecz w Ridero (dostępny jest ebook i wersja drukowana). Nie jest to reklama, bo książkę kupiłam za własne pieniądze - niemniej wszyscy miłośnicy Montgomery na pewno wdzięczni będą za informację, gdzie można się w tę autobiografię zaopatrzyć - ja sama wiem o niej właśnie od kogoś i tę informację przekazuję dalej :)

sobota, 20 stycznia 2024

4 książki o Gdańsku, w tym jedna, której nie polecam, i jedna, którą pokochałam

W poprzednim roku odwiedziłam Gdańsk. Lubię przed podróżą (a nawet jeszcze po niej) wprawiać się w klimat zwiedzanego miejsca w sposób literacki, dlatego do przeczytania po długich analizach wybrałam cztery powieści. Jeśli wybieracie się do Gdańska i szukacie literackich inspiracji (lub antypolecajek, bo nie wszystko mi się podobało), zapraszam do lektury. Jeśli po prostu szukacie dobrych książek, to też zapraszam, bo dwie chciałabym szczególnie polecić.


1. Günter Grass "Blaszany bębenek"

środa, 11 października 2023

Powieść, która zapiera dech w piersiach. Winston Graham "Czarny księżyc"

UWAGA: spoilery do poprzednich tomów.

Być może pamiętacie, że po lekturze poprzedniego tomu serii - "Warleggana" - byłam zniesmaczona  i rozczarowana rozwojem akcji. Nadal była to dobra powieść, ale... zbyt dużo było tych "ale". Zbyt jednak pokochałam tę serię, żebym miała się tak łatwo poddać. Dlatego trochę z obawą, a trochę i z tęsknotą sięgnęłam po kolejny tom. I pokochałam tę serię jeszcze bardziej.

Narodziny małego Valentine'a Warleggana pogłębiają konflikt między rodziną bankierów a Poldarkami. Dwór w Trenwith zostaje całkowicie podporządkowany planom George'a, który mianuje się panem tego domu. Jedyną przyjazną Rossowi duszą w Trenwith zostaje - niczym relikt przeszłości - stara Agatha Poldark. Tymczasem w sekrecie zarówno przed mieszkańcami Trenwith, jak i Nampary, najmłodszy brat Demelzy, Drake Carne, nawiązuje znajomość z guwernantką Goeffreya Charlesa, a kuzynką Elizabeth, panną Morwenną Chynoweth...

wtorek, 15 sierpnia 2023

Czar dzieciństwa. L.M. Montgomery "Historynka"

Mam wielki sentyment do tej powieści. Była to bowiem pierwsza w życiu książka, którą kupiłam za własne, wyciągnięte ze skarbonki, pieniądze. Od tej pory chuchałam na nią i dmuchałam i nadal jest w stanie niemal idealnym mimo wielokrotnej lektury. Jedynie kartki nieco pożółkły, ale przeciwko upływowi czasu nic nie zdziałamy...


Czternastoletnia Sara Stanley, z racji swoich niezwykłych umiejętności gawędziarskich zwana Historynką, swoimi opowieściami potrafi ożywić każdą wspominaną przez siebie postać, potrafi sama się w te postaci przeistaczać, rozsiewać czar głosem, mimiką twarzy, gestami. Jest urodzoną artystką. Razem z kuzynostwem i parą innych dzieci z okolicy spędza cudowne wakacje na starej farmie Kingów...

środa, 19 lipca 2023

Miłość czy rozczarowanie? Winston Graham "Warleggan"

UWAGA: spoilery do poprzednich tomów.

Bardzo lubię serię o rodzie Poldarków - miałam zamiar czytać poszczególne tomy w krótkich odstępach od siebie, a tymczasem po przeczytaniu trzeciej części zrobiłam sobie około rok przerwy i nawet nie wiem, jak to się stało! Strasznie zatęskniłam jednak za klimatem tych książek, więc postanowiłam jak najprędzej do nich wrócić i tym razem nie dopuścić do powstania tak wielkiej przerwy w lekturze.

Kornwalia, rok 1782. Nad kopalnią należącą do Rossa i Francisa zaczynają gromadzić się ciemne chmury. Nie przynosi ona spodziewanych zysków, a widmo bankructwa staje się coraz bardziej realne. Na Namparę i Trenwith pada blady cień... a prywatnie nasz bohater też zaczyna się gubić...

czwartek, 8 czerwca 2023

Powieść skazana na zapomnienie? Antonina Domańska "Historia żółtej ciżemki"

"Historia żółtej ciżemki" - ten tytuł znałam przez wiele lat jedynie ze słyszenia. Wiedziałam, że to literatura dziecięca, napisana stosunkowo dawno, której akcja kręci się wokół budowy ołtarza Wita Stwosza w Kościele Mariackim. Jak mi się podobało? Zapraszam do czytania dalej.

Głównym bohaterem jest mały Wawrzuś, posiadający wybitny talent rzeźbiarski. Niestety nikt w jego wsi - nawet własna rodzina - nie rozumie zapędów chłopca, traktując rzeźbienie jedynie jako fanaberię odciągającą go od obowiązków. Pewnego dnia Wawrzuś tak zatraca się w rzeźbieniu, że znów zaniedbuje obowiązki, a przed karą ucieka do lasu i się gubi...

wtorek, 21 marca 2023

Opactwo benedyktynów, trucizna i tajemnica. Ellis Peters "Mnich. Obrońca w kapturze"

Kryminał. Słyszę to słowo i w głowie od razu zapala mi się żaróweczka: morderstwo, dużo krwi, brutalność, policjant z problemem alkoholowym, wulgaryzmy. Mam wrażenie, że obecnie wszystkie kryminały pisane są na jedno kopyto, dlatego też - jak możecie zauważyć na blogu - sięgam po nie naprawdę rzadko. A co, gdybym powiedziała Wam, że da się inaczej? Choć będzie to kryminał mocno w stylu retro ;)


Rok 1138. Do opactwa benedyktynów na skraju Anglii i Walii sprowadza się majętny mężczyzna z rodziną, pragnący oddać zakonowi swoje ziemie w zamian za dożywotnią opiekę i skromny dom. Jego spokój nie trwa jednak długo - wkrótce pada ofiarą trucizny, a los jego rozległych posiadłości staje pod znakiem zapytania, jako że nie dopełniono jeszcze wszystkich niezbędnych formalności koniecznych dla przejęcia ziemi przez benedyktynów. W sprawę angażuje się brat Cadfael, dawny znajomy wdowy, a przy tym zielarz...

poniedziałek, 24 października 2022

Ukraiński dramat o miłości i zdradzie. Z motywami słowiańskimi! Łesia Ukrainka "Pieśń lasu"

Jakiś czas po wybuchu wojny na Ukrainie zdałam sobie sprawę z tego, że nie znam wcale literatury tego kraju. Ogólnie to jest u mnie raczej dość słabo, jeśli chodzi o znajomość autorów z sąsiednich Polsce krajów. Ale czy to tak do końca moja wina? Wystarczy spojrzeć na rynek książki - są to głównie tłumaczenia z angielskiego, mało które wydawnictwo porywa się na wydawanie książek z innego kręgu kulturowego. Zdarza się jeszcze nawet sporo tłumaczeń z niemieckiego czy francuskiego, no i rosyjskiego, choć w wypadku Rosji i Niemiec są to raczej klasyki, które poznałam jako lektury szkolne. Jeśli więc chodzi o literaturę naszych sąsiadów, to znam niemiecką, rosyjską i czeską. A co ze Słowacją, Litwą, Białorusią i Ukrainą? Ano do tej pory nic.

Zabrałam się więc za poszukiwania książek ukraińskich, które by mnie jakoś zaciekawiły. Moją uwagę zwróciła na siebie "Pieśń lasu" Łesi Ukrainki - jest to dramat już dość stary (bo z początku XX w.), ale za to pełen wątków słowiańskich. I myślę, że dobrze mnie już znacie, więc nie będzie tu dla nikogo zaskoczeniem stwierdzenie, że wpisałam tę książkę na listę "do przeczytania" niemal automatycznie. Bo czy dla fanki słowiańskich motywów w książkach, chcącej zapoznać się z literaturą ukraińską, może być lepszy wybór?

środa, 28 września 2022

Pierwszy tom opowiadań o mieszkańcach Avonlea i okolic. L.M. Montgomery "Opowieści z Avonlea"

"Opowieści z Avonlea" już kiedyś czytałam, ale było to dość dawno temu i - szczerze mówiąc - o niektórych opowiadaniach już zapomniałam. Właśnie z tego powodu postanowiłam je sobie przypomnieć :)

Ten zbiór opowiadań spodoba się Wam z pewnością, jeśli jesteście fanami serii o Ani - mamy tu bowiem różne smaczki związane z Avonlea i sąsiednimi wioskami. Pojawia się zatem sama Ania (choć tym razem jako bohaterka drugo- lub trzecioplanowa, a nawet tylko przez kogoś wspomniana), pani Blewett czy państwo Allan. Wyłapywanie tych wszystkich wzmianek jest świetną zabawą.

poniedziałek, 27 czerwca 2022

Klasyka science fiction. Stanisław Lem "Solaris"

Kiedy byłam w liceum, do mojej klasy chodziła pewna dziewczyna, której zdarzało się wsiąść do tego samego autobusu co mi. Nie przyjaźniłyśmy się ze sobą - zbyt odmienne charaktery - ale w pamięci utkwiła mi jedna scena, powtarzana wiele razy. Ta dziewczyna zawsze wyciągała z torebki jakąś książkę Lema i czytała ją przez całą drogę. Słowo daję, za niemal każdym razem była to inna powieść. Wiele razy zastanawiałam się, co ją tak bardzo do tego autora przyciąga, ale nigdy nie odważyłam się sama przekonać. Miałam przeczucie, że jest to coś zupełnie innego niż czytam zazwyczaj, a słyszałam, że to jednak klasyk i wymagająca lektura. I nie mam nic przeciwko klasykom, ale zazwyczaj jednak sięgam po takie, które wiem, że mogą mi się spodobać (np. powieści historyczne), a tutaj mamy science fiction, z którym nigdy nie było mi jakoś po drodze (no chyba że "Gwiezdne Wojny"...). Dopiero teraz, po tylu latach, odważyłam się na lekturę powieści Stanisława Lema (zmotywowana maratonem na Instagramie). Wybrałam zaś "Solaris"...


Planetę Solaris otacza ocean. Jednak nie jest to ocean taki, jak znamy z Ziemi, lecz galaretowata substancja, zdolna tworzyć nad swoją powierzchnią kilkusetmetrowe twory, żywa i myśląca. Ale czym właściwie ona jest? Wielkim mózgiem planety? Olbrzymią komórką? Istotą, która zatrzymała się na którymś etapie ewolucji? W jaki sposób stabilizuje tor ruchu planety? Dlaczego tworzy ogromne mimoidy i symetriady? Czy da się z nią porozumieć? Na te pytania odpowiedź próbują znaleźć naukowcy-solaryści. Wśród nich jest Kris Kelvin, który przylatuje do stacji badawczej unoszącej się nad tajemniczym oceanem. Szybko orientuje się, że coś jest na niej nie tak - nikt nie przybiega mu na spotkanie, naukowcy kryją się w swoich gabinetach i mówią niewyraźnie coś o jakichś nawiedzających każdego "gościach", a szef stacji popełnił samobójstwo. Zresztą, Kelvina wkrótce też odwiedza "gość" - sobowtór jego zmarłej żony, obdarzony nadludzką siłą...

czwartek, 16 czerwca 2022

Proces sądowy i czarny mops. Winston Graham "Jeremy Poldark"

UWAGA: spoiler do poprzedniego tomu

Dzisiaj opowiem Wam trochę o trzecim tomie sagi rodu Poldarków. Jeśli jeszcze nie znacie tej serii, zachęcam do zapoznania się z recenzją pierwszego tomu - seria jest świetna, więc warto się nią zainteresować, zwłaszcza jeśli lubicie sagi rodzinne, powieści historyczne i wielowątkowe historie pełne arcyciekawych bohaterów, świetnie ukazujące realia danej epoki. Tutaj jest to Kornwalia końca XVIII w., tak jakby kto pytał.

Ross ma wkrótce odpowiedzieć przed sądem za grabież statków rozbitych niedaleko jego posiadłości, a także jeszcze za parę innych rzeczy. Wygląda na to, że ktoś za wszelką cenę chce uczynić z niego kozła ofiarnego - Ross próbuje się wybronić, choć w gruncie rzeczy wie, że część zarzutów jest prawdziwa... Niemniej jednak, oskarżony zostaje jedynie on i nikt więcej.

poniedziałek, 7 marca 2022

Trudno jest być damą - Winston Graham "Demelza"

UWAGA: recenzja zawiera spoilery do tomu pierwszego

Po zachwycie, w jaki wprawił mnie "Ross Poldark", liczyłam na to, że tom drugi - "Demelza" - również okaże się barwną, pełną szczegółów opowieścią. Jednocześnie zaś trochę się bałam tytułu, bo Demelza nie należy do moich ulubionych postaci. Jaka jest zaś moja opinia już po przeczytaniu? Zapraszam do lektury dzisiejszego posta :)

Kiedy Demelzie i Rossowi rodzi się córeczka, postanawiają zorganizować huczne przyjęcie z okazji chrztu dziecka. Demelza jest jednak pełna obaw: czy podoła zadaniu i wytrzyma jako pani domu, a przede wszystkim dama o nienagannych manierach? Jak przyjmie ją klasa Rossa i czy dziewczyna powtórzy swój towarzyski sukces, jaki osiągnęła na bożonarodzeniowym przyjęciu?

czwartek, 20 stycznia 2022

Klimatyczny Toruń i (nie)perfekcyjna rodzina. Małgorzata Musierowicz "Tygrys i Róża"

Przez wiele lat "Tygrys i Róża" pozostawał jednym z moich ulubionych tomów wchodzących w skład "Jeżycjady". Teraz już patrzę na niego nieco inaczej, ale nie myślcie sobie przypadkiem, że powieść tę spotkała jakaś wielka degradacja ;) Jest co prawda mały spadek w mojej ocenie, ale nadal jest to książka bardzo, bardzo dobra :)

Laura czuje, że nie pasuje do swojej rodziny. Nie potrafi dogadać się z matką, nie jest też dla niej tajemnicą, że członkowie rodziny uważają ją za gorszą od siostry. "Niedobre dziecko" - tak właśnie nazwała ją własna babcia. Nastolatka nie ma już żadnych złudzeń: postanawia, że czas poznać inną część swojej rodziny. Czas odnaleźć ojca i jego siostrę...

środa, 22 grudnia 2021

Piękno zawarte w filiżance herbaty - Kakuzō Okakura "Księga herbaty"

Kultura Japonii nigdy mnie specjalnie nie interesowała. Dobrze wiecie, że lepiej czuję się w rodzimych klimatach ;) Lubię jednak od czasu do czasu wypić herbatę, co wykorzystał mój chłopak-japonista, przynosząc mi pewnego dnia książkę Kakuzō Okakury. A że jest to książka cieniutka, to wkrótce zabrałam się za jej czytanie.


Sięgając po "Księgę herbaty", spodziewałam się długich rozważań na temat różnych rodzajów tego napoju - który jest najlepszy, czym charakteryzują się poszczególne gatunki krzewów herbacianych, jak uzyskać idealny smak. Teoretycznie uzyskałam odpowiedzi na wszystkie te pytania (może poza rozróżnieniem różnych herbat, wspomniana z nazwy zostaje tylko biała), nie były to jednak bardzo długie i szczegółowe opisy. Wręcz przeciwnie, temat został wyczerpany dosyć szybko. Jak wynika ponadto z książki, bardzo trudno jest przygotować napój idealny. Ma tu znaczenie dosłownie wszystko, od grubości i mięsistości zaparzanych liści aż po aurę, jaką roztacza wokół siebie osoba przyrządzająca herbatę.

sobota, 18 grudnia 2021

O wojnie w humorystyczny sposób. Stefan Wiechecki (Wiech) "Cafe Pod Minogą"

Wyobraźcie sobie, że stoicie na gwarnym rynku - gwoli ścisłości, jest to rynek warszawski. Ale nie ten, który możecie znać z autopsji. Dzisiaj zabieram Was w podróż w czasie: do Warszawy przedwojennej. No więc stoicie już na tym rynku? To dobrze. Teraz skręćcie w jedną z przyrynkowych uliczek: na ulicę Zapiecek. Ujrzycie tam niepozorną restaurację III kategorii (jak głosi napis na szyldzie), własności Konstantego Aniołka. A jeśli zechcecie wejść do środka, napotkacie wiecznie uśmiechniętego właściciela oraz jego przyjaciół, całą ferajnę "warszawskich cwaniaczków" ;)


Powiedziałam, że zabieram Was w podróż do przedwojennej stolicy. Brzmi to bardzo interesująco i zapewne część z Was chętnie by się rzeczywiście w taką podróż wybrała, ale jest jeden mankament tej wyprawy. Przedwojenna stolica jest bowiem przedwojenna, bo niedługo potem wybucha wojna (tak, wiem, że Ameryki tym nie odkryłam), w dodatku wojna bardzo niszczycielska. I tak jest też w tej książce. Zapoznajemy się z bohaterami, kiedy jeszcze wszystko jest dobrze, ale już niedługo, za parę rozdziałów, zaczyna się wojna.

Jak mopsiki szybko dorastają! Bella Swift "Mopsik, który chciał mieć urodziny"

Kiedy byłam młodsza, zawsze żałowałam, że moje urodziny wypadają w wakacje, bo inne dzieci mogły przynosić do szkoły urodzinowe cukierki, a ...