Wiele razy pisałam Wam o tym, że moją najukochańszą autorką jest L.M. Montgomery. Nie przybliżałam Wam jednak jeszcze nigdy "Złocistej drogi" (w innych wydaniach "Złotego gościńca"), czyli drugiego tomu serii o Historynce. I tak jak "Historynkę" pokazywałam Wam - zgodnie z ilustracją na okładce - na tle okwieconego drzewa, tak nie ma lepszego czasu na "Złocistą drogę" niż ten, w którym podziwiać możemy ośnieżone gałęzie. Pomińmy milczeniem fakt, że na okładce analogicznego "Złotego gościńca" z Naszej Księgarni jest jesień, okej?
W dalszym ciągu poznajemy przygody wkraczających w poważny wiek nastoletni kuzynów i ich bliskich znajomych. Wśród nich jest nasz narrator, Bev, a także czarująca opowieściami, charyzmatyczna Sara-Historynka, próżna Felicity, zawadiacki Piotrek, dobroduszny Feliks, prostolinijny Dan, płaczliwa kolejna Sara oraz słodka, cierpliwa Cecylia. Nasza młodzież postanawia dodatkowo wydawać swoje własne pismo, którego poszczególne numery możemy czytać na łamach powieści...
I to właśnie pisemko jest przyczyną wielu uśmiechów u czytelnika. Każdy tekst w nim zamieszczony to istny majstersztyk. To wręcz niesamowite, jak doskonale L.M. Montgomery opanowała umiejętności literackie nawet nie na tyle, żeby po prostu przedstawić czytelnikom żartobliwe pisemko pisane przez dzieci i nastolatków, ale też żeby każdy z tych artykulików napisać innym stylem zależnie od osoby, która napisała ten artykuł w powieści. Prawda jest taka, że moglibyśmy się domyślić, który bohater jest autorem którego artykułu, nawet nie widząc jego nazwiska! Czasem zdarza się autorom pisać powieść głosem kilku postaci, lecz każda z nich brzmi tak samo. U Montgomery nie znajdziecie takiej lipy.
Tylko na wsi człowiek może się naprawdę zaznajomić z nocą. Niesie ona z sobą uroczysty spokój wieczności. Pola, wzgórza i lasy ogarnia święta, tajemnicza ciemność.
"Złocista droga" nie samym pisemkiem bohaterów stoi, nadal możemy bowiem śledzić poczynania naszych bohaterów w życiu codziennym. Jednym z wątków jest historia Jaspera Dale'a, która opowiedziana przez kogoś innego mogłaby brzmieć dziwnie, a nawet lekko przerażająco, natomiast Maud wydobyła z niej po prostu piękno. Nie mogę nie wspomnieć też o jednej z moich ulubionych bohaterek pobocznych, czyli strasznej starusze Peg Bowen. Uwielbiam takie postaci!
Jeśli lubicie twórczość Montgomery i macie ochotę na powieść dla nieco młodszego czytelnika (na moje oko idealny byłby taki 10-11-letni), zapoznajcie się koniecznie i z "Historynką", i ze "Złocistą drogą". Z ciekawostek mogę jeszcze powiedzieć, że ta dylogia to jedyne powieści w całym dorobku Maud, w którym narratorem jest mężczyzna. W ogóle, jak tak teraz myślę, to nie ma żadnych jej powieści, w których występowałaby narracja pierwszoosobowa, oprócz właśnie tych dwóch. Ciekawe, prawda? No, to czytajcie!
Historynka / Złocista droga

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz