niedziela, 18 stycznia 2026

Zapowiedzi książkowe na styczeń

Nowy rok, nowe premiery! W dodatku całe dwie 😂 Sprawdźcie, czy znajdziecie coś dla siebie:


1. Płachytka

Anna Musiałowicz / Replika / 20 stycznia 2026 r.

Niegdyś wierzono, że ujrzenie unoszącej się nad wioską płachytki zwiastuje zarazę oraz że w domu, na którym przysiądzie, ktoś na pewno umrze… 

Kiedy Ewa wraz z rodziną przeprowadza się do miasta, nikt nie spodziewa się, że przypadkowe spotkanie z dawną znajomą matki uruchomi nie poddający się racjonalnemu wytłumaczeniu ciąg zdarzeń.

Marysia Skowronkowa staje się dla rodziny Ewy nie tylko serdeczną znajomą, ale i podporą. Jednak jej mąż, Radosław, coraz częściej zaczyna widzieć płachytki – istoty zwiastujące chorobę i śmierć.

Współczesność splata się z bolesnymi wspomnieniami sprzed lat, kiedy to Radosław stracił wszystko, stając twarzą w twarz z czymś, czego nigdy nie zdołał pojąć. Teraz, gdy dziwne wizje nawiedzają Ewę i jej córki, mężczyzna znów musi podjąć walkę z niewidzialnym wrogiem.

Czy to tylko majaki starszego człowieka, czy może słowiańskie demony zarazy wróciły, by raz jeszcze zebrać swoje żniwo?


2. Wiejskie dzieci. Kiedy nasi przodkowie byli mali

Aneta Godynia / Sploty / 28 stycznia 2026 r.

Polska wieś przełomu XIX i XX wieku to miejsce, w którym dzieciństwo – rozumiane jako szczególny, chroniony okres życia, przeznaczony na naukę i zabawę – praktycznie nie istniało. Małe dzieci w chłopskich rodzinach żyły w zasadzie tymi samymi sprawami, którymi żyli dorośli. Tak samo dotyczyła ich praca, obowiązki i lęk przed głodem czy śmiertelnymi chorobami. Brzmi przygnębiająco? Niewątpliwie. Tym bardziej gdy uświadomimy sobie, że tamte niedożywione, przemęczone, pozbawione beztroski maluchy były naszymi prababkami i pradziadkami.

W swojej książce Aneta Godynia spogląda na koniec XIX, początek XX wieku i na II Rzeczpospolitą oczami wiejskich dzieci. Pokazuje między innymi codzienny znój, którym przede wszystkim wypełniona była ich egzystencja. Pisze również o zabawach, edukacji, karach, ówczesnym podejściu do wychowania oraz o relacjach dzieci z dorosłymi. Opowiada o emocjach, marzeniach i tęsknotach. Przywraca głos najmłodszym sprzed ponad stulecia – tym, z których codzienności wyrosły nasze korzenie.

Dla czytelników, którzy chcą lepiej zrozumieć losy swoich przodków i przyjrzeć się codzienności, w jakiej dorastały wcześniejsze pokolenia Polaków, książka ta będzie cennym źródłem wiedzy o dzieciństwie w XIX-wiecznych chłopskich rodzinach.


Może w tym miesiącu czekacie jeszcze na coś spoza tej listy? Jestem bardzo ciekawa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wielki powrót Peggy. Bella Swift "Mopsik, który chciał zostać tancerką"

Kto tęsknił za Peggy? Przyznaję, że smutno mi było bez comiesięcznego towarzystwa tej uroczej mopsiczki. Na szczęście jednak pojawił się kol...