Kiedy tylko przeczytałam opis "Skradzionych Szeptów", wiedziałam, że to coś dla mnie, coś, co mogę pokochać. Jest tu wszystko, co lubię - magia, motyw "od zera do bohatera", mroczny, przystojny facet i wiedźmy. I mapa!
Akcja powieści rozpoczyna się, kiedy Zorya, tłumaczka starożytnych ksiąg, znajduje w pniu drzewa wołający ją naszyjnik. Tajemniczy głos mówi jej, że jest łowczynią i proponuje nowe życie - musi tylko udać się do obozu łowców, o których istnieniu nie miała nigdy wcześniej pojęcia. Zorya postanawia podjąć najbardziej szaloną decyzję w swoim życiu - bierze urlop i rusza tropem łowców, przy okazji dowiadując się też czegoś o sobie samej...





