Po uroczej Peggy i słodkim Mopsorożku przyszła pora na poznanie kolejnego mopsiego bohatera. Przed Wami Mops, podopieczny panny Mirandy, kochający jeść.
![]() |
| Kluska, wrzesień 2026 |
I to właśnie miłość do jedzenia gubi naszego Mopsa. Kiedy panna Miranda zabiera swojego pieska na przyjęcie nad jeziorem, mopsik wyniuchuje kosz piknikowy i, ciekawy tego, co może być w środku, gramoli się do środka. Tymczasem kosz postanawia przenieść jego właścicielka, tym samym nieświadomie zabiera Mopsa ze sobą...
Zdecydowanie najciekawszą postacią w tej książeczce jest panna Miranda. Akcja dzieje się współcześnie, ale dziewczyna jest jakby wyrwana z innej epoki - usługuje jej gospodyni (która Mirandę nazywa "jaśnie panienką"), a po mieście jest wożona w lektyce. Co mi się spodobało, to okoliczność, iż panna Miranda po odkryciu, iż jej Mops zaginął, bardzo aktywnie poszukuje swojego podopiecznego. Powiastka skupia się na przygodach Mopsa, jak i na jego poszukiwaniach prowadzonych przez pannę Mirandę.
Bardzo gubiący jest jednak podtytuł książki: "Przygoda na pełnym morzu" (w oryginale jest "The Dog Who Sailed the Seas", więc nie wiem, skąd tłumaczowi wzięło się to pełne morze?). Otóż, pełnego morza to w ogóle nie ma. Najpierw Mops podróżuje nad jezioro, potem nad rzekę i dopiero pod sam koniec książki nad morze, ale nadal stosunkowo blisko brzegu.
Książka nadaje się do nauki czytania - tekst jest krótki, a litery bardzo duże. Wszystkie trudniejsze "morskie" słówka, takie jak "halsować" czy "regaty", wytłumaczone są w słowniczku na końcu.
Nie będę ukrywać, że przygody Mopsa nie zauroczyły mnie aż tak bardzo jak opowieści o Peggy, nie wykluczam jednak, że w przyszłości zapoznam się także z pozostałymi tomami. W końcu mopsy na okładce przyciągają mnie jak magnes!
Tom I serii o Mopsie
Tytuł oryginału: Captain Pug. The Dog Who Sailed the Seas
Tłumaczenie: Mateusz Rulski-Bożek
Wydawnictwo Świetlik, Białystok 2025
Liczba stron: 135
Moja ocena: 5/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz