Z pewnością słyszeliście już nie raz o tej serii. W swoim czasie było o niej bardzo głośno, do czego na pewno niesamowicie przyczyniły się filmy nakręcone na jej podstawie, z fenomenalnie dobraną obsadą. Ja sama jestem fanką serii o "Igrzyskach" już od wielu, wielu lat (chyba dziewięciu!). Cóż mogę powiedzieć, świat ten zauroczył mnie tak, że nadal pozostaję jego wielką miłośniczką.
W tym roku postanowiłam przeczytać tę serię jeszcze raz, a to ze względu na to, że niedawno ukazała się czwarta odsłona tego cyklu, "Ballada ptaków i węży". Powieść ta już czeka na mojej półce, a tymczasem zrobiłam sobie już reread pierwszego tomu i zacieram rączki na następne.
W państwie Panem, rozciągającym się na terytorium dawnej Ameryki Północnej, dwanaście dystryktów otaczających Kapitol musi składać co roku w daninie chłopaka i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia. Wylosowani nastolatkowie zmuszeni są później stoczyć ze sobą na arenie walkę na śmierć i życie, ku przypomnieniu, że ich losy należą i zawsze będą należeć do władz kraju.






