UWAGA: możliwe spoilery z poprzednich tomów
Czas najwyższy powrócić do serii "Kroniki pradawnego mroku". Zdążyłam już zatęsknić za Torakiem, Renn i Wilkiem, a także za cudownym klimatem utworzonego przez Michelle Paver świata. Żałuję, że seria ta nie jest bardziej popularna - może sytuację poprawiłaby ekranizacja. Niestety, była ona zapowiadana już lata temu, a nie ma jej nadal i pewnie już nie będzie... Wydaje mi się jednak, że istnieje jeszcze jakaś nadzieja: autorka wydała ostatnimi czasy dwie nowe części serii, po wielu latach przerwy (seria była już zakończona). Nie są one wydane po polsku i pewnie nie będą (wydawnictwa raczej nie lubią wracać do dawno wydawanych serii, czego przykładem może być niewydanie w Polsce piątego tomu serii o Laurel autorstwa Aprilynne Pike, "Arabesque", który premierę miał w 2016 roku). Ale może chociaż Brytyjczycy przypomną sobie o Toraku?
Torak, Wilk oraz Renn znowu są razem, niestety nie na długo. W czasie polowania Wilk zostaje porwany przez tajemniczych ludzi - nie wiadomo jednak, dlaczego akurat on i w jakim celu. Przyjaciele postanawiają wyruszyć tropem porywaczy - ślady jednak prowadzą ich prosto na Daleką Północ, gdzie nie ma praktycznie nic poza zwodniczym lodem i porywczym wiatrem...