Dużo słyszałam już o Wiedźminie, ale szczerze mówiąc, to trochę mi się to wszystko mieszało. Bo są jakieś książki, nazwane przez wydawcę "Sagą", choć słyszałam, że Sapkowski tego określenia nie chciał. Są też zbiory opowiadań, które raz są uważane za dodatek do "Sagi", a raz za jej początek. Są też gry, z tego co mi się wydaje, to to jakaś trylogia (ale nie wiem, bo nigdy nie grałam). Był też chyba jakiś polski serial (dawno temu), a ostatnimi czasy triumfy święcił Netflix - ale nie wiem, na czym ten serial oparto. Na "Sadze"? Na opowiadaniach? Na grach? Czy gry są oparte na książkach, czy to zupełnie inna historia? A może wszystko mi się zupełnie pokręciło?
W każdym razie, nie za bardzo wiedziałam, od czego właściwie powinnam zacząć przygodę z Wiedźminem. Gdzieś na Instagramie podpatrzyłam, że dużo osób zaczyna od "Ostatniego życzenia", więc postanowiłam zrobić to samo. Jednak, muszę przyznać, na tym zbiorze opowiadań chyba zakończę moją przygodę z Wiedźminem.
Nie było źle. Po prostu nie było wystarczająco dobrze, żebym dalej brnęła w ten cykl. Jest tyle innych książek do przeczytania - a ja nie widzę potrzeby, aby czytać o Geralcie więcej. Szczerze mówiąc, to zaspokoiłam moją ciekawość - już wiem, kto to Geralt, czym zajmuje się wiedźmin, kim była Yennefer.






