Co byście powiedzieli, gdyby się okazało, że upiory ze słowiańskich wierzeń naprawdę żyją i polują na ludzi? Nie wszyscy jednak je widzą... po prostu niektórzy śmiertelnicy są na nich bardziej wyczuleni. No, chyba że któryś z demonów już Cię zaatakuje, wtedy trudno go nie zauważyć... Jedną z takich śmiertelniczek, które są wyczulone na obecność słowiańskich demonów, jest dwudziestoletnia Magda. Dziewczyna dobrze jednak wie, jak sobie z nimi radzić. Wszystkiego nauczył ją wujek będący żniwiarzem, czyli osobą, która trudni się odsyłaniem umarłych tam, skąd przybyli.
poniedziałek, 22 lutego 2021
Paulina Hendel "Żniwiarz. Pusta noc"
czwartek, 18 lutego 2021
Adam Ciećwierz, Dorota Wrońska, Paweł Ajdacki "Wesoła"
Wesoła ma to do siebie, że jest bardzo zielona. Wystarczy spojrzeć na mapę - około połowy (jeśli nie więcej) miejsca na jej mapie zajmują właśnie lasy! Ale kochani, nie macie nawet pojęcia, co takiego ciekawego można w tych lasach znaleźć :D Wiadomo: drzewa, liściaste i iglaste ;) A poza tym: przepiękne wydmy, dzięki którym idzie się cały czas w górę i w dół (i ćwiczy łydki), bagna, a nawet bunkry. Dlatego bardzo mnie cieszy, że pani Dorota Wrońska opisała przyrodniczą część Wesołej, często nieopisywaną, a docenianą przez każdego mieszkańca dzielnicy.
Może więc dziwić bogactwo przyrodnicze Wesołej. Pani Wrońska pokazuje nam, jak wiele ciekawych gatunków roślin i zwierząt zaobserwowano na terenie dzielnicy, w szczególności na bagnach. Z roślin są więc rosiczki, a ze świata zwierzęcego - łosie, jastrzębie, puszczyki, bobry, a nawet modliszki. Co ciekawe, w książce zarówno Kanał Wawerski (przepływający przez Wesołą), jak i bunkry opisano zarówno od strony przyrodniczej, jak i historycznej.
![]() |
| Bunkier przy Pohulance - zdjęcie własne |
poniedziałek, 15 lutego 2021
Sophie Anderson "Dom na kurzych łapach"
Marinka mieszka razem z babcią w domu na kurzych łapach. Jak się można domyślić, babcia Marinki nie jest zwyczajną babcią, lecz Babą Jagą, która strzeże Bramy między światem żywych a światem umarłych i co noc przeprowadza dusze zmarłych na drugą stronę. A dom, jako że ma kurze łapy, nie zamierza nigdy zbyt długo stać w jednym miejscu i bardzo często podróżuje. Marinka wolałaby jednak, aby jej życie było zwyczajne, aby mogła zostać gdzieś na dłużej, zaprzyjaźnić się z kimś.
O zmierzchu zapalam w czaszkach świece. Pomarańczowa poświata mruga zza ich pustych oczodołów, przywołując umarłych. Pojawiają się na horyzoncie jako mgła, nabierają kształtów, potykają się na skalistym gruncie obok naszego domu.
Na pochwałę zasługuje cały ten pomysł z Babą Jagą, która nie jest straszna, lecz która pomaga zmarłym pogodzić się z ich śmiercią i wspomnieć swoje życie z radością w niebijącym już sercu. Ja co prawda wolę to straszniejsze oblicze Baby Jagi, jednak doceniam, że autorka zrobiła to po swojemu, ukazując nam, że być może ta znana starowinka nie była wcale zła, a ludzie bali się jej, bo widzieli dusze zmarłych wchodzące do jej domu i, myśląc, że to żywi ludzie, którzy nie wychodzą, doszli do wniosku, że Baba Jaga ich wszystkich zjada?
czwartek, 11 lutego 2021
L.M. Montgomery "Biała Magia"
"Biała magia" to tom wyjątkowy w twórczości L. M. Montgomery. Autorka dotyka ciemnych stron ludzkiej natury, ale też przekonuje nas, że można wznieść się ponad nienawiść i pokonać zło, odzyskać wiarę w ludzi i odnaleźć cel w życiu. Znakomicie łączy pierwiastki powieści gotyckiej i zjawiska nadprzyrodzone z melodramatem. Przekonuje nas, że można wracać spoza grobu i pomagać bliskim, że miłość może pokonać śmierć i zło.
Spodziewałam się tu ujrzeć więcej tego pierwiastka Montgomery, który ukazuje nam ona w cyklu o Emilce (kto czytał, ten na pewno wie!) czy też w "Ani z Wyspy Księcia Edwarda". Tu na szczególną uwagę zasługuje opowiadanie "Świątobliwa oszustka", które we wspomnianej przeze mnie powieści się pojawiło, aczkolwiek w nieco zmienionej formie (więcej piszę pod spodem, w opisie opowiadania).
poniedziałek, 8 lutego 2021
Leonard J. Pełka "Polska demonologia ludowa"
To nie był pierwszy raz, kiedy czytam lekturę naukową na temat Słowian - wystarczy przypomnieć "Mitologię Słowian" Gieysztora, którą niemalże pochłonęłam i nie mogłam się od niej oderwać! Podejrzewam, że "Polska demonologia ludowa" też by mogła mnie zachwycić, gdybym tylko czytała ją w innym czasie.
Jednak mówiąc już o książce samej w sobie - jaki jest tytuł, każdy widzi, i można z niego z grubsza wywnioskować, o czym lektura traktuje ;) Ja czytałam stare wydanie, jednak niedawno ukazało się wznowienie. Postanowiłam o tym wspomnieć, ponieważ na okładce tego nowego wydania widnieje podtytuł "Wierzenia dawnych Słowian", a jest to niestety chwyt marketingowy związany, jak myślę, z coraz większą modą na literaturę związaną ze słowiańskością, zwłaszcza tą dawną, przedchrześcijańską. A "Polska demonologia ludowa" traktuje o naszej rodzimej demonologii w sposób inny - tutaj oddam głos samemu autorowi:
czwartek, 4 lutego 2021
James Luceno "Tarkin"
Ze mnie jest jednak straszny uparciuch i postanowiłam nie przejmować się zbytnio podziałem na "stary" i "nowy" kanon. Zapoznałam się z wieloma recenzjami i rankingami książek obu kanonów i wypisałam sobie te, z którymi chciałabym się poznać bliżej. Jedną z takich pozycji był "Tarkin" Jamesa Luceno, należący do "nowego" kanonu.
Każdy, kto oglądał "Nową Nadzieję", z pewnością zapamiętał postać wielkiego moffa Tarkina, dowódcy Gwiazdy Śmierci. Jest to postać niewątpliwie bardzo intrygująca, dlatego też koniecznie musiałam przeczytać powieść opowiadającą wcześniejsze losy mężczyzny i jego drogę do kariery.
poniedziałek, 1 lutego 2021
Katarzyna Berenika Miszczuk "Noc Kupały"
Zapowiedzi książkowe na październik
Jesienią jak zawsze czeka nas wysyp ciekawych premier. Zapraszam na szybki przegląd :) 1. Oni wrócili Marta Bijan / Uroboros / 14 październi...
-
Wizyta na poznańskich Jeżycach od lat pozostawała w sferze moich marzeń. W tym roku udało mi się wreszcie zobaczyć miejsca akcji powieści M...
-
Czas na podsumowanie książek przeczytanych w 2019 roku :) Mój wynik wynosi 53 książki, co jest wspaniałą liczbą - oznacza to jedną książkę ...
-
Nie napełniaj sam siebie niepokojem, sam się poskrom! Grzeszy ktoś? - Na swój rachunek grzeszy. - Spotkało cię coś? To dobrze. To, co cię...







