Po świetnym tomie pierwszym i bardzo słabym tomie drugim przyszła kolej na kolejną odsłonę cyklu "W kręgach władzy" - jak wynika z posłowia, ostatnią. Czy jestem zadowolona z tego, że dałam tej serii następną szansę? Przekonajmy się.
Po zamachu przed Sejmem życie w Polsce wywraca się do góry nogami. Powstaje dziura w systemie władzy - wszystkie osoby uprawnione do pełnienia funkcji prezydenta zginęły. Ani Konstytucja, ani nawet żadna ustawa nie przewidują, co powinno się zrobić w takiej sytuacji. Kto teraz przejmie władzę? Co zrobi Chronowski? Wszak teraz władzę wykonawczą sprawuje tylko on razem z Radą Ministrów, ale już bez prezydenta.
Bardzo spodobało mi się rozwiązanie sytuacji przedstawione przez pana Mroza. Myślę, że gdyby taka sytuacja zaistniała w rzeczywistości, sięgnięcie - pozornie wbrew wszelkim zasadom - po akty prawa wewnętrznego (a nie powszechnie obowiązującego) byłoby dobrym pomysłem. Wiadomo, tak się nie powinno robić, ale co w sytuacji, gdy żaden z innych aktów nie podaje rozwiązania? Moim zdaniem można by przymknąć na to oko, oby tylko w kraju nie zapanował kompletny chaos. Czasem cel uświęca środki.






