Ostatnio chyba mam szczęście do powieści, które mnie zachwycają. Niedawno opowiadałam Wam o jednej z takich książek (
tutaj recenzja), a już dziś zapraszam na parę słów o kolejnej, która mnie niesamowicie oczarowała...
"Nić Arachny" to tom pierwszy sagi rodzinnej o rodzie Śmiałowskich. Akcja dzieje się dwutorowo, w wieku XIX i XX - osobiście po raz pierwszy czytałam książkę, w której zastosowano taki zabieg. I bardzo mi się to spodobało, zwłaszcza że wciągnęły mnie obie opowieści, niby oddzielne, a jednak połączone ze sobą bardzo mocną nicią...
Lata 70. XIX w. Młody szlachcic Witold Śmiałowski, zgodnie z życzeniem starszego brata Jędrzeja, ma wkrótce ożenić się z panną Nadborską. Witoldowi jednakże niezbyt uśmiecha się taka wizja przyszłego życia, nie rozumie, dlaczego jego brat tak bardzo uparł się, aby do rodziny wstąpiła akurat Florentyna. Do tego poznaje pewną tajemniczą pannę, która pomaga mu w trudnej sytuacji, a która wkrótce, na skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, zostaje wzięta przez wszystkich na języki.
Lata 80. XX w. Na strychu babci Anieli mała Michasia odnajduje pamiętnik ukryty tu parę lat wcześniej przez swojego dziadka, Antoniego Śmiałowskiego. Ponieważ mężczyzna ten ma już duże kłopoty z pamięcią i bardzo dużo rzeczy mu się myli, Michasia postanawia czytać mu jego własny pamiętnik, w nadziei, że dziadek przypomni sobie więcej szczegółów.