wtorek, 9 kwietnia 2019

Remigiusz Mróz "Behawiorysta"

Na pewno znacie jakieś książki, które miały ogromny potencjał, ale w których został on w pewien sposób zaprzepaszczony. Smutno mi trochę to mówić, ale ja odebrałam "Behawiorystę" właśnie w taki sposób. No bo kurczę, był świetny pomysł, bohaterowie, z których można naprawdę dużo wycisnąć, dylemat moralny do rozstrzygnięcia... Mogło być tak pięknie, a jednak nie było.

Pomysł na książkę sam w sobie był naprawdę znakomity. Zaczyna się mianowicie od tego, że pewien zamachowiec zajmuje przedszkole, grożąc, że wszystkich w nim pozabija. Co gorsza, emituje z tego miejsca przekaz na żywo - "Koncert krwi". To widzowie mają wybrać, które z osób w przedszkolu przeżyje - dziewczynka czy jej opiekunka - a na wybór daje za mało czasu, aby policja mogła zdążyć uratować wszystkich. A to dopiero początek historii, bo wkrótce zaczynają pojawiać się nowe "Koncerty krwi"... Czyje życie okaże się dla widzów bardziej wartościowe? Czy w ogóle mamy jakiekolwiek prawo o tym decydować?

wtorek, 2 kwietnia 2019

Mary Higgins Clark "Krzyk pośród nocy"

Czasem zdarza się, że to najbardziej niepozorne książki okazują się prawdziwymi perełkami. Jedną z nich jest "Krzyk pośród nocy" Mary Higgins Clark - mamy tu nazwisko, które nic mi nie mówiło, a do tego jeszcze niezbyt ładną okładkę. Dlatego tym bardziej cieszę się, że się za nią w końcu wzięłam, a namówiła mnie do tego moja Mama, za co bardzo, bardzo dziękuję!

Główną bohaterką "Krzyku" jest Jenny McPartland, pracująca w nowojorskiej galerii sztuki. Podczas jednej z wystaw poznaje przystojnego malarza Ericha Kruegera, w którym zakochuje się bez pamięci. Jak się zresztą okazuje, z wzajemnością, niedługo potem bowiem Erich oświadcza jej się, a Jenny przeprowadza się razem ze swoimi dwiema córeczkami do jego dworku w Minnesocie.

Brzmi jak bajka? Nie dajcie się zwieść. To początek naprawdę niepokojącej historii. Jak się okazuje, życie u boku Ericha nie będzie wcale taką sielanką - a bajka o Kopciuszku zamieni się powoli w straszny koszmar. Erich coraz bardziej zaczyna wydawać się nam po prostu szaleńcem, piękny, stary dworek wśród sosnowych lasów staje się złotą klatką, a nad wszystkim zaczyna krążyć widmo zmarłej dwadzieścia pięć lat temu matki Ericha, Caroline.

wtorek, 26 marca 2019

Lucy Maud Montgomery "Wymarzony dom Ani"

Istnieje w literaturze jakaś taka prawidłowość, że gdy już główni bohaterowie zejdą się ze sobą, akcja urywa się, czasem nawet słowami "i żyli długo i szczęśliwie". Ale czy tak się da? Przecież to niemożliwe, aby przez całe życie nie pokłócić się ze sobą ani razu, aby wszystko zawsze układało się tak wspaniale. Dlatego więc cieszę się, że Montgomery pokazała nam dalsze życie Ani - bo przecież i u niej, jak się okazuje, życie małżeńskie nie układało się w 100% idealnie.

No właśnie - życie małżeńskie! To właśnie na początku tego tomu Ania i Gilbert pobierają się. Nie zostają jednak w Avonlea - swoje gniazdko zakładają w Przystani Czterech Wiatrów, gdzie mężczyzna obejmuje posadę lekarza, którą właśnie zwalnia jego stary wuj. Młode małżeństwo zamieszkuje więc w małym, Wymarzonym Domku niedaleko brzegu morza. I to właśnie w tym domku ma miejsce wiele wydarzeń, radosnych, ale też smutnych: miodowy miesiąc Ani i Gilberta, wizyty ich przyjaciół, pierwsze wspólne Święta, spędzone razem z mieszkańcami Zielonego Wzgórza, radość z narodzin dziecka, lecz także pierwsza kłótnia małżonków i to jedno wydarzenie, które po prostu łamie serce na kawałki...

wtorek, 19 marca 2019

William Szekspir "Kupiec wenecki"

Korzystając z tego, że w tym wydaniu, które zdobyłam, razem ze "Snem nocy letniej" umieszczono także "Kupca weneckiego", wzięłam się również za tę sztukę, bo jak to tak, mieć okazję i nie skorzystać?

"Kupiec wenecki" to jedno z tych dzieł, o których słyszałam, ale nie czytałam, jak zapewne dla sporej części osób. Teoretycznie jest to komedia, jednak nie jest ona tak wesoła jak "Sen nocy letniej", właściwie to akcja rozwija się jak w tragedii, tylko wszystko szczęśliwie się kończy, jak to zwykle w komediach bywa. Mamy parę śmiesznych scen, ale nie aż tak śmiesznych, żeby boki zrywać, chyba że ktoś raczy się żarcikami z serii - i tu cytat - "Mam go od niego. Nie będziesz się gniewał, / Że doktor przespał się ze mną w nagrodę?", którymi obrzuca nas Szekspir na samym końcu. I tu nadchodzi też chwila zwątpienia w geniusz autora - no bo, jak to, Szekspirze, ty też musisz wplatać do swojej sztuki żarciki o seksie, żeby było śmiesznie? Myślałam, że to domena współczesnych filmowych komedii, a tu się okazuje, że to było na topie już w szesnastym wieku.

wtorek, 12 marca 2019

Rudyard Kipling "Puk z Pukowej Górki"

Czy bohaterowie Waszych ulubionych książek także lubią czytać? Moi tak. Zarówno w powieściach Lucy Maud Montgomery, jak i Małgorzaty Musierowicz znaleźć możemy wiele wzmianek o książkach, które czytają bohaterowie. Z jednej z powieści Montgomery, "Miłość Pat", zapamiętałam odwołanie do "Puka z Pukowej Górki" Kiplinga. Przez wiele lat zastanawiałam się, o czym ta książka może być, ale nie mogłam się o tym niestety przekonać. Teraz nareszcie mam okazję.

Jak się można spodziewać po tytule, głównym bohaterem powinien być Puk, chochlik znany ze "Snu nocy letniej" Szekspira. Nie jestem jednak pewna, czy tak właśnie należałoby go określić - jest raczej spoiwem łączącym ze sobą wszystkie historie przedstawione w książce, osobą, bez której pozostała dwójka bohaterów, Dan i Una, nie mogło poznać bliżej postaci, które niegdyś zamieszkiwały ich okolice (Pevensey).

poniedziałek, 4 marca 2019

Neil Gaiman "Koralina"

Sama już nie wiem, co mam myśleć o Neilu Gaimanie - każdą z jego powieści, którą czytałam, odebrałam zupełnie inaczej. "Księga cmentarna" mnie zaintrygowała, "Amerykańscy bogowie" zniesmaczyli, a "Koralina" zauroczyła.

Główną bohaterką tej cieniutkiej książeczki jest dziewczynka, tytułowa Koralina - nie mylić z Karoliną - która po przeprowadzce do nowego domu odkrywa pewne tajemnicze drzwi (i już tu zaczyna działać na czytelnika magia, bo czy tajemnicze drzwi nie są czymś, co większość ludzi uwielbia?). Matka otwiera je i okazuje się, że są one zamurowane - czy aby na pewno to, co widzą, to prawda? A może drzwi otwierają się tylko dla nielicznych?

Jedną z tych nielicznych jest właśnie Koralina - pewnego dnia murowana ściana znika. Dziewczynka idzie znalezionym korytarzem, po czym przekonuje się, że na jego końcu jest mieszkanie identyczne jak jej własne, a urzędują w nim postacie bliźniaczo podobne do jej rodziców - tylko zamiast oczu mają czarne guziki...

wtorek, 26 lutego 2019

William Szekspir "Sen nocy letniej"

W ramach wprawki przed "Pukiem z Pukowej Górki" postanowiłam przypomnieć sobie "Sen nocy letniej". Wstyd przyznać, ale już nic nie pamiętałam... A szkoda, bo to dramat ciekawy i skłaniający do przemyśleń.

Znajdujemy tu pomieszanie elementów baśniowych i realistycznych. Z jednej strony mamy opowieść o zakochanych w sobie Lizandrze i Hermii, którzy jednak nie mogą być razem, bo ojciec dziewczyny woli, aby wyszła za Demetriusza (w którym z kolei kocha się Helena). Z drugiej strony czeka na nas baśń o perypetiach Króla Elfów, Oberonie, i Królowej - Tytanii. Pokłócili się oni ze sobą o pazia, Oberon więc, chcąc postawić na swoim, postanawia spłatać Tytanii figla, a jakiego, to już się dowiecie ze sztuki. Oba te wątki splatają się ze sobą, kiedy Oberon postanawia zaingerować w uczucia bohaterów za pomocą miłosnego napoju.

Zapowiedzi książkowe na październik

Jesienią jak zawsze czeka nas wysyp ciekawych premier. Zapraszam na szybki przegląd :) 1. Oni wrócili Marta Bijan / Uroboros / 14 październi...