wtorek, 27 czerwca 2023

Najsłynniejszy wampir świata. Bram Stoker "Dracula"

Są takie literackie postaci, które zna każdy - nawet ten, kto ani nie czytał powieści, ani też nie oglądał żadnej jej ekranizacji. Przy literaturze grozy można tu wymienić potwora doktora Frankensteina (przy czym pamiętajcie, że jest to nazwisko stwórcy tego monstrum, a nie samego potwora) czy też hrabiego Draculę. Ponieważ lektura "Frankensteina" już od ładnych paru lat za mną, postanowiłam zmierzyć się też ze słynnym wampirem. A jako że powieść Mary Shelley była dla mnie rozczarowaniem, to i po "Draculi" nie spodziewałam się zbyt wiele - obstawiałam, że będzie mocno trącić myszką. Czy się myliłam? Zapraszam do czytania dalej :)


Świeżo upieczony notariusz, Jonathan Harker, dostaje zlecenie wyjazdu do Transylwanii, gdzie ma pomóc załatwić hrabiemu Draculi wszelkie formalności związane z zakupem przez tegoż hrabiego posiadłości w Anglii. Jonathan przybywa zatem do mrocznego zamku, gdzie podejmuje gościnę u wzbudzającego niepokój Draculi...

czwartek, 15 czerwca 2023

Zakończenie sagi rodu Śmiałowskich. Renata Kosin "Promyk nadziei"

UWAGA: spoilery do poprzednich tomów.

Oj, długo czytałam tę serię. Jednak nie dlatego, że była nudna. Wręcz przeciwnie - nie chciałam jej kończyć. Finalny tom traktowałam jak ostatnie ciastko, które chowam z powrotem do pudełka, aby nieco przedłużyć tę świadomość, że jeszcze jakieś zostało, że mogę poczuć ten cudowny smak po raz kolejny i delektować się nim. W końcu nie mogłam się już jednak dłużej opierać pokusie i postanowiłam zmierzyć się z finałem.

Życie w Przytulisku toczy się dalej. Ot, taki Wam zostawię opis fabuły. Mam wrażenie, że nie było już w tym tomie jakiegoś motywu przewodniego oprócz właśnie tego życia, które kręci i kręci się dalej, tak właśnie, jak w kołowrotku. Obserwujemy zmagania literackie Michaliny, razem z Kostką rozpracowujemy jej plan zdobycia stażu u Pommiera, śledzimy zmagania moralne Franciszka. Ten brak głównego wątku o dziwo w niczym mi nie przeszkadzał, a wręcz czytało mi się świetnie. Niby nie było tu pędzącej w zawrotnym tempie akcji, a jednak czułam, że ta historia mnie pochłania, że przewracam stronę za stroną, nie mogąc - i nie chcąc - przestać, o ile nie jestem do tego zmuszona.

czwartek, 8 czerwca 2023

Powieść skazana na zapomnienie? Antonina Domańska "Historia żółtej ciżemki"

"Historia żółtej ciżemki" - ten tytuł znałam przez wiele lat jedynie ze słyszenia. Wiedziałam, że to literatura dziecięca, napisana stosunkowo dawno, której akcja kręci się wokół budowy ołtarza Wita Stwosza w Kościele Mariackim. Jak mi się podobało? Zapraszam do czytania dalej.

Głównym bohaterem jest mały Wawrzuś, posiadający wybitny talent rzeźbiarski. Niestety nikt w jego wsi - nawet własna rodzina - nie rozumie zapędów chłopca, traktując rzeźbienie jedynie jako fanaberię odciągającą go od obowiązków. Pewnego dnia Wawrzuś tak zatraca się w rzeźbieniu, że znów zaniedbuje obowiązki, a przed karą ucieka do lasu i się gubi...

niedziela, 4 czerwca 2023

Zapowiedzi książkowe na czerwiec (ogromne!)

Początek lata to zawsze czas zwiększonej liczby premier książkowych. A im więcej premier, tym większy wybór! Sami zobaczcie, ile perełek udało mi się wyłuskać:

1. Baca

Autorka: Sylwia Strzelczak
Wydawnictwo Vectra
Data premiery: 2 czerwca 2023 r.

Jedni mówią, że czas goi rany. Inni, że tylko uczy nas żyć z poniesionymi stratami. A może tak naprawdę to, co wydaje się nam końcem, może stać się początkiem czegoś wspaniałego?

Ona dokonała wyboru, a on podjął trudną decyzję. Niewątpliwe przyjdzie im obojgu za to zapłacić.

piątek, 26 maja 2023

Książka roku - 2022

Cześć! Niedawno zorientowałam się, że zapomniałam napisać Wam o moich ulubionych lekturach roku 2022 - no i oczywiście wybrać książkę roku! Nie wiem, jak mogłam przeoczyć coś takiego, ale co się odwlecze, to nie uciecze, dlatego zapraszam Was na mocno spóźnione podsumowanie ;)

Rok 2022 nie był jakoś bardzo udany pod względem czytelniczym. Niby przeczytałam/odsłuchałam aż 49 książek (dla mnie to bardzo dobry wynik), ale jednak ich jakość nie była jakoś porywająca. Zdarzyło się kilka perełek, dwie bardzo dobre współprace (a zazwyczaj z nikim nie współpracuję, więc to było dla mnie ciekawe, świetne doświadczenie z jeszcze lepszą lekturą - recenzje tutaj i tutaj), niemniej jednak duża część przeczytanych przeze mnie książek była po prostu dobra, a ja oczekuję czegoś więcej.

Jeśli natomiast chodzi o prywatę, to ubiegły rok był dla mnie bardzo ciężki, głównie psychicznie. Większość myśli poświęciłam sprawom związanym ze studiami - dwiema ostatnimi sesjami, wreszcie długim pisaniem pracy magisterskiej i obroną. Temat pracy wybrałam sobie fascynujący, ale minus był taki, że chciałam zawrzeć w tej pracy dosłownie wszystko i wyszła mi zdecydowanie za długa (niektórzy pisali niemal dwa razy krótsze), choć podobno czyta się ją fajnie ;) Z pewnych względów miesiąc po obronie był jeszcze bardziej stresujący, ale nie będę wdawać się w szczegóły. A na koniec zdobyłam pierwszą prawdziwą, stałą pracę :)

Wróćmy do tematów książkowych. W tym roku postanowiłam wyróżnić pięć lektur, które najbardziej zapadły mi w pamięć, poruszyły, rozbawiły czy też ujęły pięknem języka. Na zdjęciu widzicie część z nich, ale w podsumowaniu będą jeszcze dwie, więc zapraszam do czytania ;)

Kolejność według daty lektury. Tytuł książki to jednocześnie link do recenzji na blogu.

czwartek, 18 maja 2023

Słowiańska Warszawa. Agnieszka Sorycz "Północny sabat"

O tym, że jestem fanką wątków słowiańskich w książkach, pamiętacie na pewno. Prawie cały czas o tym piszę ;) Co natomiast chciałabym przypomnieć, to fakt, że lubię też, gdy w powieściach pojawia się Warszawa. Nie czytam jednak powieści z akcją osadzoną w tym mieście jakoś bardzo często - ot, jak się trafi, to jest super, jak się zaś nie trafi, to nadrabiam po prostu zwiedzaniem.

Nie było jednak u mnie jeszcze słowiańskiej książki, która by miała z Warszawą wiele wspólnego. Miasto to pojawiło się w tym kontekście tylko w "Szeptusze", na samym początku, ale bohaterka zaraz z niego wyjeżdża i dopiero wtedy zaczyna się cała ta słowiańska otoczka. Natomiast z powieści Agnieszki Sorycz aż emanuje miłością do stolicy - oraz do motywów słowiańskich.

czwartek, 4 maja 2023

Audiobooki odsłuchane przeze mnie w 2022 roku

Cześć! Długo zastanawiałam się, jak ugryźć na blogu temat audiobooków - pod koniec roku (konkretnie, od listopada) wpadłam w jakiś audiobookowy szał i odsłuchałam całkiem sporo powieści. Na początku miałam w planie pisać po prostu oddzielne recenzje dla każdej z nich, ale brak czasu spowodował, że byłoby to aż siedem zaległych recenzji do napisania. Jak tylko o tym myślałam, to aż mi się odechciewało, a ponieważ jednak chciałam napisać o tych powieściach choć parę słów, to zdecydowałam się na taki oto zbiorczy post. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu taka trochę zmieniona forma i znajdziecie wśród tych tytułów coś dla siebie.

1. Agata Bizuk "Zapomniana piosenka"

Okładka zwiastuje nam powieść świąteczną i po części rzeczywiście taka ona jest. No ale właśnie, po części - bo akcja trwa od jesieni, zaś Boże Narodzenie to już punkt kulminacyjny. Myślę, że to godna polecenia książka, może nie wybitna, może nie arcydzieło, ale warta przeczytania powieść na początek adwentu, kiedy czujemy jeszcze ni to koniec jesieni, ni to początek zimy, i szukamy czegoś, co nam pomoże popaść w chwilę zadumy nad tym, co powinno być w Świętach - i w ogóle w życiu - dla nas ważne. Mamy tu dwóch głównych bohaterów - pierwszy to wchodzący w dorosłość chłopak, który wychował się w domu dziecka. Drugi to starszy pan, rzadko odwiedzany przez syna mieszkającego z rodziną w Wielkiej Brytanii. Spodobała mi się ta książka, bo jest bardzo prawdziwa, czasem do bólu - w takich powieściach zazwyczaj występuje jakiś starszy pan albo starsza pani, ale są to chodzące, biedne anioły, które całe życie takimi aniołami były, a które teraz czują się niedocenione. Tymczasem w powieści Agaty Bizuk mamy do czynienia z mężczyzną, który przechodzi od podejścia "to mój syn i należy mi się od niego szacunek i opieka choćby nie wiem co" do zapytania samego siebie, co zrobił wcześniej nie tak? Czy poświęcał temu synowi odpowiednią ilość czasu? Czy był dobrym ojcem? Przy czym autorka nie ocenia ani zachowania ojca, ani syna, i daje wyciągnąć wnioski czytelnikowi, pozwala mu zastanowić się nad tym. Polecam!

Moja ocena: 7/10

Słowiański rok obrzędowy. Anna Stasiak "Słowiański przewodnik po świętowaniu"

Czy zastanawialiście się czasem, co świętowali nasi przodkowie w czasach przedchrześcijańskich? Ile mamy z nimi wspólnego? Czy jakieś elemen...